Lewica: Sytuacja w polskiej psychiatrii jest dramatyczna
Lewica przedstawia propozycje naprawy polskiej psychiatrii. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej jej przedstawicielki mówiły o tym, aby uczynić psychiatrię – w tym dziecięcą – priorytetowym obszarem ochrony zdrowia w Polsce.
Lewica proponuje zwiększenie publicznych wydatków na ochronę zdrowia psychicznego. Chce, by od 2022 roku będą one stanowiły co najmniej 5 proc. wydatków NFZ (z wyłączeniem wydatków lekowych).
„To kompromitacja”
– Sytuacja jest dramatyczna. Na wizytę u psychiatry trzeba czekać wiele miesięcy. W Polsce mamy nieco ponad 4100 psychiatrów, w Niemczech 18 tys., a we Francji 15 tys. Na jeden milion pacjentów przypada więc w Polsce około 90 lekarzy psychiatrów. To kompromitacja – zaznacza Daria Gosek-Popiołek.
Dodaje: – Mamy zaledwie 419 psychiatrów dziecięcych, a psychologowie od kilkunastu lat bezskutecznie starają się o wprowadzenie uregulowań prawnych zawodu psychologa. To pokazuje, jak wiele jest do zrobienia – przyznaje.
Lewica podkreśla, jak ważna jest opieka psychologiczna w szkole, dlatego zadba, aby każda uczennica i uczeń mieli dostęp do wsparcia profesjonalnego psychologa. Zmienione zostaną też listy refundowanych leków. “Państwo musi refundować nowoczesne, nie powodujące wielu skutków ubocznych preparaty stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych” - podsumowała Gosek-Popiołek.
„Objawy depresji ma już co piąta nastolatka”
W konferencji wzięły również udział inne kandydatki w nadchodzących wyborach - nauczycielka Barbara Bielawska i psycholożka Olesia Ivchenko.
– Mamy olbrzymi problem z dobrostanem psychicznym dzieci i młodzieży. Objawy depresji ma już co piąta nastolatka, a w zeszłym roku prawie 800 osób poniżej 18 roku życia popełniło samobójstwa. Jak bardzo tragiczna musi być sytuacja, że tak wiele dzieci decyduje się popełnić samobójstwo? - pytała Barbara Bielawska.
Olesia Ivchenko zaznaczyła, że oprócz tego, że brakuje lekarzy psychiatrów, to ważny jest też kontekst środowiskowy.
– W leczeniu psychiatrycznym oprócz środków farmakologicznych ogromną rolę odgrywa psychoterapia oraz oddziaływania rewalidacyjne. Bardzo często pacjenci po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego trafiają w próżnię. Taka osoba powinna trafić na oddział dzienny, do środowiskowego domu pomocy lub na warsztaty terapii zajęciowej. Potrzebuje takich szczebelków, które umożliwią jej włączenie się z powrotem w życie społeczne – mówiła.
Ivchenko zwróciła uwagę na nierówny dostęp do wsparcia środowiskowego.
– Jeśli ktoś ma to szczęście, że mieszka w dużym mieście, to uzyska tę pomoc. Ale jeśli ktoś mieszka w małej miejscowości, gdzie takich ośrodków nie ma, to powstaje duży problem, bo brak podjęcia takich działań systemowych sprawia, że zaburzenie o charakterze tymczasowym staje się przewlekłe i może prowadzić do niepełnosprawności, a nawet do ubóstwa – zaznaczyła.