Limanowa bez pirotechniki. Jest zarządzenie wojewody
Wojewoda Krzysztof Jan Klęczar podpisał rozporządzenie porządkowe, które od niedzieli 29 czerwca zakazuje noszenia, przemieszczania i używania wyrobów pirotechnicznych na obszarze na terenie miasta i gminy wiejskiej Limanowa. Decyzja została wydana na wniosek Komendy Wojewódzkiej Policji i obowiązuje do odwołania, jednak nie dłużej niż siedem dni.
Zakaz nie dotyczy noszenia, przemieszczania i używania petard sygnalizacyjnych przez właściwe służby oraz przez osoby wzywające pomocy w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Nie dotyczy też organizatorów imprez, którzy wcześniej uzyskali stosowne zezwolenie. Wojewoda zaznaczył, że chodzi o bezpieczeństwo funkcjonariuszy prowadzących działania w trudnym, leśnym terenie.
Działania w Starej Wsi
Od piątku policja prowadzi poszukiwania 57-letniego mężczyzny podejrzewanego o dokonanie podwójnego zabójstwa. Funkcjonariusze przeczesują m.in. okolice Starej Wsi. W sobotę wieczorem osoba przypominająca poszukiwanego oddała strzał w kierunku policjantów i uciekła w stronę lasu. Nikt nie został ranny.
W niedzielę rano natomiast pojawił się kolejny niepokojący sygnał. – Policjanci zareagowali na hałasy przypominające strzały, dobiegające z jednej z posesji w rejonie poszukiwań. Po sprawdzeniu okazało się, że to właściciel domostwa petardami odstrasza zwierzynę leśną – informowała Małopolska Policja. Służby apelowały, by unikać takich zachowań, bo każde zgłoszenie traktowane jest poważnie i może angażować siły, które powinny skupić się na pościgu.
RCB wyśle alert
Na wniosek wojewody do mieszkańców Limanowej zostanie wysłany alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Ma on przypomnieć o zakazie i ułatwić jego egzekwowanie. Klęczar zaapelował także o ostrożność i nierozpowszechnianie niesprawdzonych informacji. – Rzetelnych informacji, swoimi kanałami, w miarę możliwości, udziela Policja – powiedział wojewoda. – Głęboko wierzę, że już niebawem sprawca tego zdarzenia zostanie ujęty.
Policja prosi też, by nie zbliżać się do miejsc, gdzie prowadzone są działania. Jak informują funkcjonariusze, niektóre osoby – głównie młodzież – próbują obserwować akcję z bliska, co może być niebezpieczne i przeszkadzać w pracy służb.