Linia na Azory. Mieszkańcy czekają, miasto ma czas do marca

Czy uda się przygotować wszystkie dokumenty, by nie stracić dotacji na budowę linii tramwajowej na Azory? Urzędnicy zakładają, że zdążą. Od kwietnia sprawy przyspieszyły.

Decyzja środowiskowa uchylona

Przypomnijmy: w lutym informowaliśmy o tym, że planowana od wielu lat inwestycja tramwajowa napotkała na kolejny duży problem. Wydana jeszcze w 2017 roku decyzja środowiskowa, po przejściu procedury odwoławczej w wielu instancjach, została ostatecznie uchylona przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podmiotem skarżącym decyzję była spółka Auto Centrum Golemo, prowadząca salon samochodowy.

Dla miasta oznaczało to cofnięcie się w przygotowaniach o wiele kroków. Urzędnicy liczyli już na doprowadzenie do końca procedury związanej z wydaniem decyzji ZRID, która pozwalałaby na rozpoczęcie prac, tymczasem muszą od nowa uzyskać decyzję środowiskową.

Tym razem sprawa się mocno spieszy – nie tylko dlatego, że na budowę mieszkańcy czekają już od dziesięcioleci, ale też dlatego, że budowa ma zostać dofinansowana w ramach unijnego programu FEnIKS, który wspiera rozwój transportu miejskiego. W grze jest 172,7 mln zł z funduszy europejskich.

Jak podawaliśmy w kwietniu, urzędnicy i tak uzyskali już pewne odstępstwo. Jednym z obowiązkowych kryteriów oceny wniosku jest właśnie decyzja środowiskowa. Miasto poprosiło o zawieszenie procedury do 31 marca 2026 roku, by mieć czas na uzyskanie dokumentu i uzupełnienie wniosku. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zgodziło się na takie rozwiązanie.

Widok na pętlę autobusową "Azory"
Widok na pętlę autobusową "Azory"
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Procedury są w trakcie

Zapytaliśmy w Zarządzie Inwestycji Miejskich o aktualne postępy. Jak wylicza rzeczniczka miejskiej jednostki Daria Staniszewska, w kwietniu zostało wszczęte postępowanie o wydanie nowej decyzji środowiskowej. – Karta informacyjna przedsięwzięcia została zaopiniowana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, Sanepid i Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – wylicza przedstawicielka ZIM.

8 lipca podjęto kolejny krok: prezydent wydał postanowienie o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. – Od tego momentu Wykonawca rozpoczął pracę nad jego opracowaniem, w ramach których zostały wykonane m. in. aktualne pomiary natężenia ruchu, aktualna prognoza ruchu oraz przystąpiono do sporządzania analizy drgań i wibracji powstających na etapie budowy i eksploatacji przedsięwzięcia – informuje Daria Staniszewska.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

ZIM: Mieścimy się w harmonogramie

Lista podjętych kroków jest długa, ale kluczowy będzie ostateczny wynik. Czy uda się zdążyć z uzyskaniem decyzji? Urzędnicy uspokajają, że przygotowania idą zgodnie z planem.

– Aktualnie nie przewiduje się odstępstw od harmonogramu realizacji projektu przekazanego do CUPT wraz z wnioskiem o czasowe zawieszenie oceny projektu – zapewnia Daria Staniszewska.

Samo uzyskanie decyzji środowiskowej będzie ważnym krokiem, ale potrzebne są też kolejne. W terminie wyznaczonym w ramach unijnego programu musi się zmieścić także m.in. uzyskanie decyzji ZRID, wybór wykonawcy i przeprowadzenie prac.

– W następnej kolejności chcemy wybrać wykonawcę robót budowlanych i zakończyć zadanie do końca 2028 roku, mieszcząc się tym samym w okresie rozliczeniowym dla tego programu, który przypada na koniec 2029 roku – wyliczał w lutym przedstawiciel ZIM.

Widok na pętlę autobusową "Azory"
Widok na pętlę autobusową "Azory"
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Mieszkańcy czekają

– To wszystko trwa już bardzo długo, a zniecierpliwienie mieszkańców jest duże – komentuje w rozmowie z nami Jakub Kosek, przewodniczący rady miasta. – Nawet jeśli uzyskiwanie nowej decyzji środowiskowej jest konieczne, to z perspektywy mieszkańca jest to sprawa trudna do zrozumienia, dlaczego trzeba przygotowywać dokumenty od nowa i czemu prace nie startują – mówi.

Przewodniczący zwraca uwagę na kwestię środków z programu FEnIKS. – Kluczowe jest to, żeby dofinansowanie utrzymać, bo jest ono duże, a bez niego prawdopodobnie nie udałoby się zrealizować takiego zadania. Dlatego tak ważne jest, żeby ta decyzja była szybko uzyskana – stwierdza.

Zmiany w projekcie na korzyść zieleni

Jak wynika z informacji przekazanych w poniedziałek przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego, miasto wprowadza do pierwotnego projektu szereg zmian.

Zależy nam, by linia tramwajowa łącząca Krowodrzę Górkę z Azorami wraz z infrastrukturą towarzyszącą była jak najbardziej przyjazna dla środowiska. A także, by ingerencja w otoczenie została ograniczona do minimum
– pisze prezydent na swoim profilu.

Zmiany dotyczą między innymi nasadzeń i zielonych elementów. Zwiększono długość odcinków, na których zastosowane zostanie zielone torowisko, a na dachach przystanków posadzone zostaną rozchodniki. Weryfikacji poddana została również geometria chodników i dróg dla rowerów, aby ograniczyć wycinkę drzew. Przed rozpoczęciem prac planowana jest kolejna ocena stanu drzew, by sprawdzić możliwość ich przesadzenia. Prezydent zapowiedział również nowe nasadzenia zieleni na obszarach zielonych i skarpach w rejonie węzła drogowego Weissa.

Widok na pętlę autobusową "Azory"
Widok na pętlę autobusową "Azory"
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Przejście przez Opolską

Wśród innych zmian technicznych znalazło się dodanie przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów przez ul. Opolską, po zachodniej stronie wlotu skrzyżowania z ul. Wyki i ul. Batalionu „Skała” AK. Skorygowane ma zostać także dojście do windy przy kładce nad Opolską.

Prezydent przyznaje, że trasa nowej linii bezpośrednio graniczy z parkiem Krowoderskim. – Stąd niestety uniknięcie kolizji inwestycji z tym terenem nie jest możliwe, bowiem bezpośrednio przylega on do ul. Opolskiej – stwierdza Aleksander Miszalski.

– Co bardzo ważne, zachowana zostanie znajdująca się w północnej części parku Krowoderskiego kultowa górka saneczkowa – deklaruje prezydent.