Listopadowe referendum prawdopodobnie nie dojdzie do skutku
Podczas listopadowych wyborów samorządowych krakowianie mieli brać również udział w referendum, jednak ze względów prawnych i organizacyjnych prawdopodobnie nie będziemy mogli odpowiedzieć na pytania referendalne.
O przeprowadzeniu referendum w listopadzie tego roku wypowiadali się radni Platformy Obywatelskiej. Swoją decyzję o chęci organizacji kolejnego głosowania ogłosili chwilę po rozstrzygnięciu majowego referendum.
W listopadzie samorządowcy chcieli zapytać mieszkańców Krakowa m.in. o rozszerzenie strefy płatnego parkowania, system gminnej edukacji oraz zieleń miejską. Teraz wszystko wskazuje na to, że radni Platformy wycofają się ze swojego pomysłu na organizację referendum.
W listopadzie głosowanie w trzech komisjach?
– Chyba nie zrobimy referendum, ponieważ są ograniczenia prawne. Trwają analizy prawników wojewody – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu PO w Radzie Miasta Krakowa. Polityk wyjaśnia, że największy problem może być z ilością komisji wyborczych, do których musieliby udać się mieszkańcy naszego miasta.
Radni chcieli, aby referendum odbyło się przy okazji wyborów na prezydenta Krakowa, radnych wojewódzkich, miejskich oraz dzielnicowych. Do sprawnego przeprowadzenia głosowań potrzebne są aż trzy komisje wyborcze. Komisję, gdzie wybieramy radnych województwa oraz miasta i prezydenta organizuje Państwowa Komisja Wyborcza. Obowiązek powołania komisji ds. wyboru radnych dzielnicowych leży w gestii Urzędu Miasta Krakowa.
To już są dwie komisje, które musi odwiedzić krakowianin. Radni planowali, że w lokalu, gdzie będziemy wybierać przedstawicieli do samorządu dzielnicowego, dostawią kolejną urnę na karty referendalne. Plany jednak muszą zrewidować. – Nie chcemy 16 listopada tworzyć trzeciej komisji i szukamy sposobu na obejście tego – wyjaśnia Dominik Jaśkowiec, radny Krakowa. – Ostateczną odpowiedź czy organizujemy referendum będziemy mieć dopiero pod koniec wakacji – dodaje.