Luka Elsner szuka odpowiedzi na pytanie. Na kogo będzie mógł liczyć w Cracovii?
Zaczynają od zera
Po porażce z Radomiakiem Radom 0:3, która była trzecim kolejnym meczem Cracovii bez zwycięstwa, szkoleniowiec Pasów mocno zareagował i nie ukrywał swojego zdenerwowania. Powiedział, że każdy zaczyna od zera i nikt nie dostanie kredytu zaufania.
– Reakcja zawodników była mocna, odpowiednia do tego, co się wydarzyło. Mają świadomość, w jakiej sytuacji znajduje się drużyna i że nie może to tak wyglądać – mówi trener Cracovii.
„To zaszło za daleko”
– Po porażce w Gdyni 1:2 reagowałem ostrożnie, bo to była pierwsza zła sytuacja po miesiącach dobrej dyspozycji. Teraz zareagowałbym mocniej, bo w meczu z Radomiakiem zaszło to za daleko – mówi Słoweniec. Chodzi nie tylko o sam wynik, ale postawę na boisku. Zwraca uwagę na ambicję, zaangażowanie i chęć budowania wspólnego projektu.
Przyznaje, że po kilku miesiącach pracy z zespołem zna piłkarzy. Kilku z nich zapunktowało za dobrą pracę w trakcie przerwy reprezentacyjnej. – Otwieramy się na nowe możliwości, ale to nie jest czas, aby wszystko postawić na głowie – przekonuje.
Cracovia. Glik blisko powrotu, kilku nieobecnych
Pasy spadły na szóste miejsce w tabeli i w sobotę podejmą znajdujący się tuż nad strefą spadkową Motor Lublin, który dwa ostatnie mecze zremisował. Elsner nie skorzysta z Otara Kakabadze, który nabawił się urazu w meczu z Radomiakiem i w poniedziałek odbył zabieg ścięgna Achillesa, po którym będzie rehabilitował się dwa tygodnie.
Kahveh Zahiroleslam nie trenował w ostatnich dniach z powodu choroby. Biegowe treningi po urazie barku po kontuzji rozpoczął Dijom Kameri. Coraz bliżej powrotu jest Kamil Glik. Nadal z zespołem nie trenuje Gabriel Charpentier, którego uraz mięśniowy nie goi się tak, jak powinien.
Motor gra estetycznie, ładnie dla oka
Elsner wypowiada się o sobotnim przeciwniku, że Motor to ekscytująca drużyna, która potrafi grać estetycznie, ładnie dla oka. – Stosuje wiele rotacji w rozgrywaniu piłki od tyłu, dobrze wykorzystuje przestrzeń – mówi Elsner. W ubiegłym roku mecz obu drużyn przy Kałuży dostarczył emocji, a Pasy wygrały 6:2. Pierwszy gwizdek w sobotę o godz. 14:45.