Mafia gruzińska napadła na jubilera. „Książę wśród przestępców” wpadł w ręce policji

Bezpośredniego napadu na krakowskiego jubilera dokonało trzech Gruzinów, którzy natychmiast po akcji uciekli z Polski. Prokuratura nadal prowadzi śledztwo.

Łupem padł prawie milion

W grudniu ubiegłego roku zamaskowani napastnicy wdarli się do sklepu jubilerskiego na osiedlu Tysiąclecia, gdzie w brutalny sposób sterroryzowali obsługę i właściciela. 

Mieli przy sobie przedmiot przypominający broń, a także siekierę. Policja relacjonowała, że łupem przestępców padł prawie milion złotych. Ucieczce bandytów towarzyszyły strzały.

Funkcjonariusze ustalili ostatecznie, że za rozbojem stała gruzińska mafia.

Tam rezydował szef mafii

Trop zaprowadził policjantów do Poznania. To właśnie tam rezydował szef mafii wraz ze swoim synem, który był jego prawą ręką.

Policja-zdjęcie ilustracyjne
Policja-zdjęcie ilustracyjne
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zatrzymany 55-latek to tzw. wor w zakonie.

„Wor w zakonie” to „książę wśród przestępców” w nomenklaturze państw postradzieckich, przestępczy autorytet o randze porównywalnej do „ojca chrzestnego” – wyjaśniał na łamach „Rzeczpospolitej” dr Radosław Jasiński, kryminolog.

Wróćmy do napadu w Nowej Hucie: śledczy ustalili, że za atakiem stała kilkuosobowa grupa z precyzyjnie podzielonymi zadaniami. 

Bezpośredniego napadu na krakowskiego jubilera dokonało trzech Gruzinów, którzy natychmiast po akcji uciekli z Polski. 

W ich cieniu działali pozostali: obserwator pilnujący przebiegu zdarzeń oraz kierowca czekający w gotowości do odjazdu.

Osobiście pojawił się w Krakowie

Całą przestępczą realizację nadzorował osobiście szef gruzińskiej mafii. Napad na krakowskiego jubilera był na tyle ważną przestępczą realizacją, że gruziński „wor” osobiście pojawił się w Krakowie.
Małopolska policja

Śledztwo wykazało, że ta sama grupa – choć w nieco innym składzie – ma na koncie również brutalny skok w Poznaniu z 15 listopada ubiegłego roku. 

Bandyci działali według tego samego bezwzględnego schematu co w Krakowie. 

Akcję w Poznaniu przeprowadziło blisko 40 krakowskich funkcjonariuszy. 

O godz. 6 policjanci jednocześnie weszli pod cztery wcześniej wytypowane adresy. Zatrzymany został 55-letni szef gruzińskiej mafii i pozostali członkowie grupy.

Określony podział ról

Zatrzymania miały miejsce w styczniu. Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Krakowie. Na jakim jest etapie?

Śledczy przekazują, że zatrzymane są cztery osoby, które stoją pod zarzutami m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzani działali na terytorium Polski – zaznacza prokurator Janusz Kowalski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

Grupa przestępcza miała charakter zbrojny. Plan działania zakładał określony podział ról i korzyści, uzyskanych z przestępstw, które polegały na dokonywaniu rozbojów na salonach jubilerskich – wyjaśniają śledczy.

– Na chwilę obecną prokuratura nie posiada żadnej wiedzy na temat funkcjonowania podobnej grupy przestępczej, działającej w regionie – dodaje Kowalski.

Policja-zdjęcie ilustracyjne
Policja-zdjęcie ilustracyjne
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Więcej informacji, ze względu na dobro postępowania, śledczy nie podają.

Mobilna działalność przestępcza

Według ekspertów, cytowanych przez „Rzeczpospolitą”, istnieje ryzyko dalszego wzmacniania obecności gruzińskich struktur przestępczych w Europie.

– Ich model działania polega na transnarodowej, mobilnej działalności przestępczej, nastawionej na zysk – zauważał Tomasz Safjański, były oficer policji.