Magistrat ostro o „spektaklach ulicznych” Łukasza Gibały

Wczorajsza akcja Łukasza Gibały i jego Logicznej Alternatywy, podczas której rozdawał sadzonki, spowodowała reakcję magistratu. Miasto ostro skrytykowało działania byłego posła, wytykając mu bierność w czasie jego pracy w sejmie dotyczących walki ze smogiem.

– W trakcie dwóch kadencji (lata 2007-2015) Pan Gibała zgłosił 9 interpelacji (dotyczących smogu - przyp. red.), z czego prawie połowa dotyczyła wyłącznie jednego tematu, tj. konieczności wprowadzenia w Polsce jakości paliw stałych, czego Minister Gospodarki do tej pory nie uczynił – przypomina magistrat. Urzędnicy wypominają również tylko jedno wystąpienie i dwa apele w ciągu 8 lat na forum plenarnym sejmu.

Jedna interwencja

Magistrat zwraca również uwagę na to, że „ archiwa sejmowe i obszerne sprawozdania z działalności poselskiej odnotowały jedną interwencję dotyczącą  konieczności wprowadzenia zmian w Ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, które likwidują możliwość uzyskiwania przez inwestorów tzw. Warunków Zabudowy, których zapisy są niezgodne z ustaleniami Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta”.

„Nie odnaleźliśmy również śladu oburzenia Pana Gibały, dotyczącego zmian w zapisach Rozporządzenia Ministra Środowiska dotyczących m.in. podniesienia poziomów ostrzegania i alarmowania ludności przy przekroczeniu stężeń pyłów PM 10”, czytamy dalej. Urzędnicy zaznaczają też, że Łukasz Gibała był nieobecny podczas przyjmowania uchwały antysmogowej w sejmiku wojewódzkim oraz podczas regularnie odbywających się forów na rzecz czystego powietrza.

270 tys. sadzonek

Urząd Miasta Krakowa twierdzi, że rozdał mieszkańcom Krakowa prawie 270 tysięcy różnych sadzonek w ciągu ostatnich 10 lat. –  Cieszymy się, że Pan Gibała naśladuje działania Urzędu Miasta Krakowa, co oznacza, że są one dobrym pomysłem na poprawę jakości powietrza w mieście – twierdzą urzędnicy.

„Podsumowując, nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że systematyczna praca nie stanowi w logice Pana Gibały żadnej alternatywy dla spektakli ulicznych mających na celu ponowne, zaistnienie w sferze debaty publicznej”, podsumowują pracownicy urzędu miasta. Pod tekstem nikt się nie podpisał.