Majówka pod stadionem Wisły. Czy będzie więcej okazji do świętowania?
Jedni w Rzeszowie, inni przy Reymonta
3 maja podopieczni Mariusza Jopa będą rywalizować w Rzeszowie. Po niewpuszczeniu zorganizowanej grupy fanów Białej Gwiazdy przez Śląsk Wrocław, kolejne kluby nie chcą narażać się na wysokie kary i przyjmują autoryzowaną przez Wisłę grupę kibiców. Na mecz ze Stalą wybiera się około 400 osób.
Pozostali będą mogli oglądać wieczorne spotkanie (początek o godz. 20:15) przed telewizorami lub telebimem. Krakowski klub postanowił zorganizować majówkową imprezę na parkingu przed stadionem od strony ul. Reymonta. Wspólne przeżywanie piłkarskich emocji będzie głównym punktem popołudnia i wieczoru przy Synerise Arenie Kraków. Wisła będzie też świętować kolejne urodziny swojego sklepu.
Wydarzenie rozpocznie się już o godz. 17. Będą atrakcje – m.in. strefa jednego ze sponsorów – będą foodtrucki. Nie będzie to impreza masowa. Część kibiców pyta o wymiary telebimu. Nie znamy ich, jednak jego przygotowaniem zajmie się zewnętrzna firma. W klubie, pół żartem pół serio, usłyszeliśmy, że na pewno nie będzie to 45-calowy telewizor.
Scenariusze awansu Wisły
Wszyscy dobrze życzący Wiśle liczą też, że w końcu uda się oficjalnie potwierdzić awans – żeby w trzech ostatnich kolejkach nie trzeba było już aktualizować wyliczeń. To już naprawdę ostatnia prosta sezonu i wiślakom może wystarczyć remis w Rzeszowie – a to ostatnio najczęściej padający rezultat w meczach z ich udziałem.
By punkt zdobyty ze Stalą zapewnił Białej Gwieździe powody do świętowania awansu, potrzebne jest spełnienie dwóch innych warunków: Wieczysta Kraków musi przegrać w Pruszkowie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a Chrobry Głogów nie może wygrać przed własną publicznością z GKS-em Tychy.
W przypadku zdobycia przez Wisłę trzech punktów, potwierdzenie awansu zapewni remis lub porażka Wieczystej. Wynik Chrobrego w tej sytuacji nie będzie miał już żadnego znaczenia.
Krakowianie będą znali wyniki rywali. Wieczysta gra w sobotę, a Chrobry w niedzielę, ale o 17:00.
Wygrana po pół roku?
Swoją drogą, w Głogowie Krakowianie wygrali ostatni wyjazdowy mecz. Było to 2 listopada, a potem zawsze wracali z punktem. W niedzielę trener Mariusz Jop będzie miał do dyspozycji wracających po pauzie za kartki Marca Carbo i Juliusa Ertlthalera.