Makabryczna zbrodnia. Mieszkanka Krakowa zabiła męża, później podpaliła jego ciało
Na temat podejrzanej o zabójstwo swojego partnera Marcie O. sąsiedzi mówili nam tak: „pomocna, ale ma dwie lewe ręce do pracy. Lubiła zaglądać do kieliszka. Przed aresztowaniem była rozkojarzona, piła jeszcze więcej”. Więcej pisaliśmy TUTAJ. Teraz wobec kobiety prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu.
Śledczy postawili jej trzy zarzuty: zabójstwa męża ze szczególnym okrucieństwem, którego dokonała w Krakowie, znieważenia jego zwłok poprzez ich podpalenie w miejscowości Oblekoń koło Buska-Zdroju oraz oszustwa na szkodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Chodziło o wypłatę na rzecz nieżyjącego męża świadczeń emerytalnych w kwocie 27 tys. zł.
Zarzuty usłyszały jeszcze dwie inne osoby. Sandra O. miała zacierać ślady zabójstwa, którego dokonała jej matka. Artur A. również miał zacierać ślady. Miał wiedzę o zabójstwie, ale nie powiadomił o tym służb, jak również o miejscu pobytu sprawcy zbrodni.
Marta O. nie przyznała się do zabójstwa. W zeznaniach umniejszała swoją odpowiedzialność. Podobnie Sandra O. Natomiast Artur A. przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia: zgodne z tym, co ustalili śledczy.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Krakowie. Marcie O. grozi dożywocie, a jej córce do 3 lat więzienia. Natomiast wobec Artura A. prokurator skierował do sądu wniosek o uznanie go za winnego i wymierzenie uzgodnionej z nim kary, w tym m.in. 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.