Mało kto myśli, że w Krakowie może zrobić karierę [Rozmowa]

O tym, jakich absolwentów poszukują pracodawcy, jak odbierany jest Kraków za granicą oraz jaka przyszłość czeka krakowski rynek pracy, opowiada w rozmowie z LoveKraków.pl Agata Piątek, menadżer  regionalny Hays Poland.

Łukasz Dankiewicz, LoveKraków.pl: Absolwenci jakich kierunków są obecnie najczęściej poszukiwani przez pracodawców?

Agata Piątek, Hays Poland: Jeśli chodzi o najbardziej poszukiwane osoby, są to absolwenci kierunków technicznych. Informatyka cały czas przeważa, ale również pojawia się coraz większe zapotrzebowanie na absolwentów innych studiów, takich jak matematyk czy fizyka, które mogą być wykorzystywane w specjalizacjach informatycznych. Wiele instytucji finansowych, które rozwijają swoje usługi w Krakowie, poszukuje osób po matematyce stosowanej i finansowej, czyli po kierunkach, które nie cieszą się tak dużą popularnością w ostatnich latach. Cały czas intensywnie poszukujemy absolwentów finansów i ekonomii oraz języków obcych.

Na znajomość jakiego języka jest obecnie największe zapotrzebowanie?

Największą szansę na pracę mają osoby ze znajomością języka niemieckiego. Przez najbliższe lata, biorąc pod uwagę tendencję do pojawiania się inwestorów niemieckich, będzie on z pewnością poszukiwany. Język angielski nie jest już traktowany jak język obcy, bez tego trudno znaleźć pracę w międzynarodowym przedsiębiorstwie.

Jakie szanse na zatrudnienie mają absolwenci kierunków humanistycznych?

Cały czas ograniczone. Wszystkie zagraniczne firmy w Krakowie również zatrudniają humanistów, ale bardziej ze względu na kompetencje miękkie i znajomość języków obcych, o których już wspomniałam. Humaniści pojawiają się coraz częściej w rolach marketingowych, natomiast ten popyt jest zdecydowanie mniejszy. Te osoby mają szanse na rynku, ale pracodawcy o nich nie walczą.

Od początku miesiąca krakowskie uczelnie rozpoczęły rekrutację, oferując nowe kierunki studiów. Uniwersytet Jagielloński zaproponował chemię medyczną oraz studia eurazjatyckie. Na ile te kierunki są zweryfikowane pod kątem rynku pracy, a na ile są to działania marketingowe mające na celu walkę z niżem demograficznym?

Jeśli chodzi o język rosyjski czy ukraiński, to zapotrzebowanie rynku jest mniejsze niż dostępność kandydatów. W Krakowie mieszka mnóstwo osób, które pochodzą z Ukrainy i mówią biegle również w języku rosyjskim. Pod kątem podążania za swoimi zainteresowaniami jest to ciekawa oferta, ale jeśli chodzi o rynek pracy, to nie do końca jest to poszukiwana kompetencja. Absolwenci kierunków związanych z chemią czy biologią będą bardzo łakomym kąskiem dla firm biotechnologicznych i farmaceutycznych, ale pod warunkiem, że znają języki obce. Te kierunki cały czas mogą być za mało oblegane niż późniejsza podaż.

Ile osób zza granicy wybrało Kraków jako miejsce realizacji kariery zawodowej?

To kilkanaście procent zatrudnionych w krakowskich firmach. Jest to duża liczba i widzimy trend wzrastający, głównie z krajów z mniej rozwijającymi się gospodarkami. Według naszych ostatnich badań sprzed dwóch miesięcy, wśród centrów usług wspólnych i międzynarodowych korporacji, 18 % obcokrajowców to osoby z Ukrainy. Pozostali pracownicy, którzy przyjeżdżają do Krakowa, to w dużej mierze osoby z Europy Południowej: z Rumunii, Włoch i Hiszpanii.

Kraków stał się dla nich atrakcyjnym rynkiem pracy?

Tak, ponieważ ich ekonomia nie jest na tak dobrym poziomie. Osoba świeżo po studiach ma większą szansę dostać pracę tutaj niż w swoim własnym kraju. Są też bardzo otwarci na międzynarodowe doświadczenia, wiele z tych osób było tutaj już w trakcie studiów na wymianach międzynarodowych. Obcokrajowcy zatrudnieni w Krakowie działają jak magnes dla następnych, ponieważ mogą się łatwiej zaaklimatyzować. Mogą się porozumieć po angielsku, a to też pomaga.

Uważa pani, że promocja miasta jako miejsca turystycznego to dobry kierunek?

Kraków faktycznie promuje się jako miasto turystyczne, ale obszarem do rozwoju byłoby też promowanie miasta jako ośrodka biznesowego, który daje możliwości rozwoju. Jeśli chodzi o promocję, miasto jest bardzo rozpoznawalne wśród turystów, ale mało kto myśli o Krakowie jako o miejscu, gdzie może zrobić karierę. Warto byłoby nad tym popracować. Natomiast ta rozpoznawalność jest zdecydowanie większa niż innych miast w Polsce i to pomaga. Większość osób zza granicy, z którymi rozmawiamy, słyszała o Krakowie i to już jest zdecydowany plus.

W takim razie kiedy możemy doczekać się takiej sytuacji, że dla absolwenta z uczelni z Londynu, czy Berlina, Kraków stanie się miastem atrakcyjnym pod kątem kariery zawodowej?

To już jest atrakcyjne miasto, tyle że zależy z jakiej perspektywy na to patrzymy. W najbliższych latach na pewno nie będziemy mogli konkurować pod kątem finansowym. Wartość nabywcza bardzo często jest podobna do tego co taka osoba mogłaby sobie kupić za pensję absolwenta chociażby w Wielkiej Brytanii, natomiast często jest problem z wytłumaczeniem tego osobie, która rozważa jakąkolwiek lokalizacje w Europie czy na świecie. Pojawia się bardzo wiele ofert na innych kontynentach, więc jeśli ktoś szuka ciekawej oferty, to Kraków nie będzie pierwszym wyborem jeśli chodzi o wynagrodzenie czy klimat.

Z jednej strony firmom nie opłaca się prowadzenie działalności w swoim kraju, bo koszty są dużo wyższe, ale lokowanie usług w Indiach daje im niską jakość. Kraków stał się takim „złotym środkiem”?

To pytanie pojawia się od lat. Typowe centra rozliczeniowe już nie są lokowane w Krakowie. Wciąż powstają, bo firmy zwracają uwagę na bliskość do centrali lub dojazd. Niektóre boją się lokować takie centra poza Europą. W sektorze pojawia się natomiast coraz więcej zaawansowanych ról. Firmy decydują się na tzw. modele hybrydowe. Część transakcyjną, bardzo prostą i powtarzalną, lokują w tańszych, azjatyckich lokalizacjach, ale budują centra kompetencyjne w Krakowie. Bardzo często współpracują z centrami outsourcingowymi w Azji, ale też są zupełnie niezależne i zajmują się bardzo zaawansowanymi procesami. Z tego właśnie powodu Kraków staje się bardziej atrakcyjny dla obcokrajowców i Polaków z innych miast, sporo osób decyduje się na przeprowadzkę do nas, nawet z Warszawy.

Podsumowując, jaka przyszłość czeka krakowski rynek?

W dalszym ciągu bardzo dynamiczny rozwój. Przewidywania są takie, że tylko w tym roku powstanie osiem tysięcy nowych miejsc w tym sektorze w Krakowie. Do tej pory pracowało 30 tysięcy, według danych z końca ubiegłego roku. Z roku na roku odnotowywany jest rozwój na poziomie ok. 20%. Kraków już jest Mekką outsourcingu w Europie i wygląda na to, że będzie kontynuował to przez najbliższe lata.