Małopolska obchodzi 70. Rocznicę akcji „Wisła”
Konferencje, wykłady i odsłonięcie tablicy pamiątkowej w byłym obozie w Jaworznie. Trwają uroczystości upamiętniające wysiedlenia Ukraińców i Łemków z terenów Małopolski i Podkarpacia.
Wydarzenia związane z 70. Rocznicą Akcji „Wisła” rozpoczęła piątkowa panachida, czyli nabożeństwo żałobne odprawione na cmentarzu w opuszczonej wsi Czertyżne koło Gorlic. Po nim uroczystości przeniosły się do gorlickiej siedziby stowarzyszenia „Ruska Bursa”, gdzie odbyły się wykład prof. Heleny Duć – Fajfer z Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej UJ, inscenizacja Akcja „Wisła” w literaturze i pieśni i projekcja filmu pt. "Even tears were not enough", reż. Maria Silvestri, John Righetti.
Sobotnie uroczystości rozpoczęła konferencja Akcja „Wisła” – Łemkowie, 1947–2017 w Collegium Maius. Podczas wykładów, prelegenci prezentowali m.in. przyczyny Akcji i jej rolę w zbiorowej świadomości Łemków.
Łemkowie – przypadkowe ofiary
Jak podkreślała prof. Helena Duć – Fajfer z Instytutu Filologii Wschodniosłowiańskiej UJ, celem konferencji jest pokazanie Łemków jako przypadkowych ofiar konfliktu Polsko – Ukraińskiego. – Wspólnota łemkowska poniosła największą ofiarę za cudzy konflikt narodowościowy. To jest próba dotarcia do świadomości społecznej, że wysiedlenie Łemków było karą za przynależność do odmiennej grupy etnicznej – wyjaśniła.
Dodała, że dla społeczności Łemków Akcja „Wisła” była dramatem, którego skutki odczuwa do dzisiaj. – My, w konsekwencji Akcji zanikamy. Nasza kultura zanika, staramy się temu przeciwstawić, ale szanse mamy marne. Dlatego konieczna jest pomoc państwa, która w chwili obecnej jest pozorna – tłumaczy.
Podobnego zdania był Andrzej Kopcza, prezes Stowarzyszenia Łemków, który tłumaczył, że w powszechnej opinii panuje przekonanie, że głównymi poszkodowanymi w Akcji „Wisła” byli Ukraińcy, a tymczasem to właśnie dla Łemków wysiedlenia były najbardziej dotkliwe. – To jest jakiś absurd. Łemkowie nie mieli nic wspólnego z OUN czy UPA. Zastosowano wobec nich bardzo brutalną zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Niestety Ukraińcy bardzo chętnie podtrzymują tezę, że oni wszyscy byli Ukraińcami – powiedział.
Po konferencji uczestnicy wydarzenia udali się do byłego Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie, do którego w czasie Akcji trafiali wysiedleni Łemkowie ; na terenie Obozu odsłonięta została tablica pamiątkowa upamiętniająca tragiczne wydarzenia z lat 40.
W niedzielę uroczystości przeniosły się do Legnicy, która stała się jednym z miast, do których w 1947 roku przesiedlano Łemków. Dolnośląskie obchody rozpoczęła panchida w cerkwi prawosławnej Zmartwychwstania Pańskiego, po której uczestnicy udali się do Teatru im. Heleny Modrzejewskiej na okolicznościowe spotkanie.
Akcja „Wisła” rozpoczęła się w 1947 roku. Wymierzona była w prowadzące na terenie Polski działania partyzanckie – Ukraińską Powstańczą Armię i Organizację Ukraińskich Nacjonalistów; jednak komunistyczne władze uznały za zagrożenie dla Państwa także inne mniejszości etniczne – Łemków, Bojków i Dolinian. W jej ramach ludność z terenów Małopolski i Podkarpacia przymusowo wysiedlono na tzw. Ziemie Odzyskane. Łemkowie to zamieszkiwali pas od Bieszczad na wschodzie, przez Sądecczyznę po wsie Biała Woda i Szlachtowa w powiecie nowotarskim.