Mały Rynek z ograniczeniami? „Chcemy rozwiązań mądrych”

IMAGO apeluje o dialog w sprawie kiermaszów na Małym Rynku. Organizatorzy i wystawcy ostrzegają, że planowane zmiany uderzą w krakowskie rzemiosło, budżet miasta oraz tradycję placu. Urząd uspokaja: nie zapadły jeszcze żadne ostateczne decyzje.

„Teraz przyszłość tej przestrzeni może się zmienić” 

Przedstawiciele IMAGO Centrum Sztuki Ludowej w swoim apelu wyliczają, że Mały Rynek od lat jest miejscem cyklicznych wydarzeń kulturalno-handlowych, kiermaszów, jarmarków, prezentacji rękodzieła, rzemiosła artystycznego, produktów regionalnych i tradycji ludowej. 

Jak tłumaczą: – Teraz przyszłość tej przestrzeni może się zmienić. 

– Z informacji przekazanych organizatorom wynika, że Wydział Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa rozważa nowe warianty zagospodarowania Małego Rynku, które zakładają znaczące ograniczenie liczby stoisk, zmianę dotychczasowego układu kiermaszów, rezygnację z części kramów, większych chat oraz ganków pełniących funkcję ekspozycyjną i handlową – podkreślają. 

IMAGO podaje, że dotychczasowy model wydarzeń na Małym Rynku obejmował 56 stoisk różnych typów

Według przedstawianych wariantów liczba miejsc miałaby zostać ograniczona do około 28 albo 39 stoisk. Oznaczałoby to redukcję odpowiednio o około połowę albo o ponad 30 procent
Przedstawiciele IMAGO Centrum Sztuki Ludowej

Tłumaczą też, że sprawa dotyczy przede wszystkim cyklicznych wydarzeń organizowanych przez IMAGO na Małym Rynku: Kiermaszu św. Józefa – Patrona Krakowa, Kiermaszu Wielkanocnego, Kiermaszu Pogranicza Kultur oraz Kiermaszu Bożonarodzeniowego.

Potrzebny jest dialog 

Michał Czerski, prezes zarządu IMAGO Centrum Sztuki Ludowej, podkreśla, że „stoisko nie jest prostokątem na mapie”

– Dla rękodzielnika, rzemieślnika czy małej pracowni to miejsce pracy, ekspozycji dorobku, kontaktu z klientem i budowania własnej marki. Każda decyzja o ograniczeniu liczby stoisk jest w praktyce decyzją o ograniczeniu liczby twórców obecnych w centrum Krakowa – mówi. 

Nie można projektować przyszłości Małego Rynku bez rozmowy z tymi, którzy od lat współtworzą jego atmosferę, jakość i kulturalny charakter
Michał Czerski

„Był naturalnym uzupełnieniem Rynku Głównego” 

Wśród najważniejszych argumentów, które padają w tej dyskusji, pojawia się „historia”.

Organizatorzy i wystawcy podkreślają, że Mały Rynek: – od średniowiecza pozostawał związany z funkcją targową, handlową i społeczną. Był naturalnym uzupełnieniem Rynku Głównego, miejscem wymiany, zaopatrzenia, kontaktu mieszkańców z kupcami, rzemieślnikami i wytwórcami

– Mały Rynek nie był historycznie placem ciszy, pustki i wyłączenia z aktywności miejskiej. Był miejscem życia, pracy, wymiany i spotkania. Dzisiejsze kiermasze, oparte na rękodziele, rzemiośle i tradycji, aktualizują tę funkcję we współczesny sposób – dodaje Michał Czerski.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Chaty handlowe bez ganków 

Przedstawiciele IMAGO wyliczają, że jednym z elementów rozważanych zmian ma być rezygnacja z ganków przy chatach handlowych, ograniczenie większych form zabudowy oraz zmiana układu przestrzennego wydarzeń. 

Jak tłumaczą, dotychczasowy układ stoisk był efektem wielu lat doświadczeń organizacyjnych, obserwacji ruchu pieszych, analizy potrzeb wystawców, wymogów bezpieczeństwa, logistyki i estetyki wydarzenia. 

Zdaniem organizatorów nie powinien być zastępowany schematem, który traktuje stoiska wyłącznie jako techniczne punkty na planie. 

Dla marki takiej jak Florealli sposób ekspozycji ma ogromne znaczenie. Rękodzieło i prace autorskie potrzebują przestrzeni, światła, kontaktu z odbiorcą i odpowiedniego kontekstu. Mimo że wiele codziennych spraw przenieśliśmy do internetu, nic nie zastąpi bezpośredniego spotkania z klientem, atmosfery i energii wydarzeń na Małym Rynku
Ania Horodyska, twórczyni marki Florealli

– Tym bardziej niezrozumiałe jest dla mnie to, że wystawcy, których te zmiany dotyczą bezpośrednio, zostali w tej dyskusji właściwie pominięci. Z mojej perspektywy, jako młodej krakowskiej twórczyni, wydarzenia IMAGO były i są dla wielu początkujących rękodzielników miejscem, które dało nam odwagę zaistnieć – dodaje. 

Dla małej pracowni udział w kiermaszu to nie tylko sprzedaż. To możliwość rozmowy z klientem, testowania nowych kolekcji, budowania rozpoznawalności i utrzymywania relacji z publicznością
Anna Weronika Zięciak, twórczyni marki Candeluna

 – Trudno zrozumieć, dlaczego przy tak daleko idących propozycjach nie zaczęto od wysłuchania wystawców. To my wiemy, jak działają te wydarzenia w praktyce, jakie są potrzeby klientów, jak funkcjonuje ekspozycja i co oznacza utrata miejsca na kiermaszu – zaznacza. 

Ceramika nie jest towarem, który można wystawić symbolicznie na kawałku blatu. To rzemiosło, które wymaga odpowiedniego przygotowania, transportu, ekspozycji i bezpiecznej prezentacji. Ganki, większe stoiska i przemyślany układ wydarzenia mają realne znaczenie
Michał Laskowski i Przemek Rębowski z Huty Ceramiki

Wystawcy powinni być partnerami tej rozmowy, a nie grupą, której przedstawia się gotowe rozwiązania bez wcześniejszego zapytania o konsekwencje – podsumowują.

Mały Rynek
Mały Rynek
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kilkaset tysięcy złotych 

Według informacji przekazanych przez organizatora, wydarzenia IMAGO na Małym Rynku przyniosły Gminie Miejskiej Kraków łącznie ok. 361 tys. zł z samego tytułu zajęcia płyty Małego Rynku w okresie od końca listopada 2025 r. do początku kwietnia 2026 r. 

– Są to wpływy wyłącznie z tytułu zajęcia terenu i wyłącznie z kilku miesięcy, a nie całego roku. Ograniczenie liczby stoisk oznaczałoby mniejszą liczbę wystawców, mniejszą skalę wydarzeń, mniejszą powierzchnię zajęcia terenu i potencjalnie niższe wpływy dla miasta – zaznaczają przedstawiciele IMAGO i dodają, że organizatorzy wydarzeń na Małym Rynku aktywnie wspierają też miejski ekosystem kultury.

Mówimy o modelu, w którym wydarzenia kulturalno-handlowe nie tylko ożywiają przestrzeń publiczną i generują wpływy dla miasta, ale także wspierają instytucje kultury. To jest przykład społecznej odpowiedzialności biznesu w praktyce
Michał Czerski

„Nie chodzi o konflikt” 

Organizatorzy podkreślają, że nie kwestionują prawa mieszkańców, przedsiębiorców gastronomicznych, hotelarskich i turystycznych do przedstawiania własnych opinii oraz dbania o swoje interesy

– Nie chodzi o konflikt między mieszkańcami, restauratorami, turystami i wystawcami. Chodzi o znalezienie modelu zrównoważonego. Mały Rynek nie powinien być projektowany wyłącznie z perspektywy jednej grupy interesariuszy. To wspólna przestrzeń Krakowa. Dlatego potrzebny jest dialog, w którym usłyszani zostaną także rękodzielnicy, rzemieślnicy, organizatorzy wydarzeń i instytucje kultury – podsumowuje Czerski.

Kiermasz Bożonarodzeniowy na Małym Rynku
Kiermasz Bożonarodzeniowy na Małym Rynku
LoveKraków.pl

„Nie zapadły ostateczne decyzje” 

Anna Latocha, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Krakowa, w rozmowie z LoveKraków.pl zaznacza, że w sprawie zmian w organizacji stoisk na Małym Rynku nie zapadły jeszcze żadne ostateczne decyzje

– Temat ten jest obecnie przedmiotem ustaleń i rozmów z mieszkańcami, przedsiębiorcami oraz organizatorami imprez. Przygotowywane propozycje rozwiązań wynikają z roli miasta jako mediatora, którego zadaniem jest łączenie i godzenie zróżnicowanych interesów wszystkich stron – mówi. 

Dalej zaznacza, że z jednej strony mowa tu o wieloletnich sygnałach od mieszkańców oraz stałych przedsiębiorców z Małego Rynku, którzy wskazują na uciążliwości związane z infrastrukturą eventową. Jak wylicza, mowa m.in. o ograniczeniach w dostępie do lokali, przysłanianiu ogródków gastronomicznych czy też wynikających z tego stratach finansowych. 

Rzeczniczka podkreśla, że z drugiej strony mowa o wypracowaniu trwałego konsensusu.

Miasto od lat podejmuje partnerskie działania: ogranicza liczbę wydarzeń do wykazu imprez stałych, wprowadza obowiązek uzgodnień organizatorów z lokalnym biznesem oraz dba o zachowanie odpowiednich odległości architektonicznych
Anna Latocha

Urzędniczka podkreśla, że wszystkie te kroki są także zgodne z zapisami Polityki Zrównoważonej Turystyki w Krakowie oraz zobowiązaniami wynikającymi z ochrony dziedzictwa historycznego i kulturowego Krakowa jako miasta wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Rozmowy i wstępne koncepcje 

Anna Latocha przypomina też, że w kwietniu odbyło się spotkanie z udziałem mieszkańców, przedsiębiorców oraz organizatorów imprez, podczas którego wysłuchano uwag strony społecznej

Miasto zobowiązało się wówczas do wypracowania rozwiązań uwzględniających interesy obu stron, zapowiadając podjęcie prac nad zmianą rozmieszczenia obiektów
Rzeczniczka prasowa UMK

Dalej wylicza, że 9 czerwca dwie wstępne koncepcje nowego układu stoisk zostały przesłane do analizy organizatorom imprez stałych (ARTIM Sp. z o.o., IMAGO Centrum Sztuki Ludowej Sp. z o.o., Krakowska Kongregacja Kupiecka, Małopolska Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie). 

Przygotowane koncepcje, zbliżone do rozwiązań z powodzeniem stosowanych od lat podczas Festiwalu Pierogów, stanowią bazę do dalszej dyskusji. Organizatorzy imprez zostali poproszeni o analizę tych propozycji oraz o próbę ich przetestowania podczas wydarzeń planowanych po wakacjach
Anna Latocha

Urzędniczka podkreśla, że do 18 czerwca br. do Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, który koordynuje to przedsięwzięcie, nie wpłynęły w tej sprawie żadne uwagi.