Mamy najmniej małych i średnich firm w całej UE
Nie od dziś wiadomo, że polscy mali i średni przedsiębiorcy nie mają łatwo, choć to oni najmocniej napędzają gospodarkę. W naszym kraju przypadają niespełna dwie takie firmy na 1000 mieszkańców, co jest najniższym wynikiem w całej Unii Europejskiej. Niekorzystny trend ma odwrócić rosnąca popularność startupów – informuje „Rzeczpospolita”.
Ze sporządzonego zestawienia wyraźnie wynika, że firmy w Polsce zatrudniające od 10 do 249 pracowników wyraźnie odstają od innych krajów europejskich. Unijna średnia to 3,1. Zdecydowanie lepiej wypadamy biorąc pod uwagę same średnie firmy, czyli te zatrudniające powyżej 51 osób. Zdaniem analityków powodem takiej sytuacji są obawy małych przedsiębiorstw przed ryzykownymi inwestycjami w rozwój, co docelowo pozwoliłoby na zwiększenie skali działalności.
– Z naszego raportu wynika, że wzrost małych przedsiębiorstw jest oparty na inwestycjach w znacznie mniejszym stopniu niż w przypadku tych dużych. Żeby to zmienić, potrzebne jest finansowanie, a przede wszystkim wiedza, konkretne narzędzia i rozwiązania, które pomagają ruszyć z własnym biznesem lub rozwinąć już ten prowadzony – ocenia Radosław Twarużek, dyrektor departamentu dynamizacji rozwoju klientów MŚP w Banku Zachodnim WBK.
Odwrotne proporcje
Polski sektor MŚP bez mikrofirm generuje obecnie 36% przychodów, a udział dużych przedsiębiorstw to 44%. W 15 z 27 krajów Unii proporcje rozkładają się odwrotnie. Zdaniem ekspertów wszystko przez gigantyczny udział w naszym kraju mikrofirm, które stanowią 96% zarejestrowanych firm w Polsce.
Utrzymujący się wskaźnik dostrzegło Ministerstwo Finansów, które przygotowało pakiet rozwiązań zachęcających mikrofirmy do rozwoju i poszerzenia swojej działalności. – Cel to poprawa warunków, w których przedsiębiorcy na co dzień działają. Dużą część pakietów stanowi zmiana w akcie prawnym, który reguluje relacje między obywatelem a urzędem, czyli w kodeksie postępowania administracyjnego – wyjaśnia Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju.
Efektem zmian ma być między innymi ograniczenie biurokracji. Dotkną one też startupy, które początkowo zasilą grono mikrofirm, jednak resort wierzy w ich dalszy rozwój. Chociaż 2/3 z nich nie zatrudnia więcej niż cztery osoby, to aż 56% zwiększyło w ostatnim czasie zatrudnienie. Czas pokaże, czy startupy staną się motorem napędowym polskiej gospodarki, jak zakłada Ministerstwo Finansów.