Maskotka Wisły odeszła

Pamiętała jeszcze stary stadion przy Reymonta, znali ją wszyscy pracownicy Wisły Kraków i dziennikarze. W poniedziałek, po prawie 13 latach służby, odszedł pies, który strzegł obiektu krakowskiego klubu - Wisełka.

„Z przykrością informujemy, że wczoraj odeszła od nas Wisełka, która nieprzerwanie od 2002 roku była stróżem naszego domu, stadionu Wisły Kraków. Znali ją wszyscy pracownicy Klubu i nie tylko. Towarzyszyła najważniejszym klubowym wydarzeniom obecnego wieku. Przez 12 lat i 7 miesięcy dzielnie spełniała swoje obwiązki, aż do wczoraj” - napisał w poniedziałek na Facebooku krakowski klub.

Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy kibiców (pisownia oryginalna) „Pamietam jak z 8-9 lat temu pilnowala bramek na starym A bardzo ładna i Madra. !” – napisał Tomasz.

Smutku nie kryje również Kasia. „Ech i kto teraz będzie mi umilać czas gdy czekam na wywiad czy konferencje. Miejmy nadzieję, że trafi do psiego raju bo w koncu wszystkie psy idą do nieba”.