Maszynka do wygrywania

Wyrównana seria siedmiu kolejnych zwycięstw z 1948 roku, osiem spotkań bez porażki z rzędu i najlepsza frekwencja w tym sezonie (ponad 11 tysięcy). Wicemistrz Polski z Białegostoku kolejnym zespołem, który przejechał się na Pasach! Krakowianie wygrali u siebie z Jagiellonią 1:0 i awansowali na siódme miejsce. Mają jednak tyle samo punktów, co piąty Lech.

Lech-Legia czy Cracovia-Jagiellonia? Które spotkanie będzie prawdziwym hitem kolejki? Zastanawiali się kibice polskiej piłki. Do przerwy w Krakowie było podobnie jak w Poznaniu. Brakowało konkretów, czyli strzałów na bramkę. Pasy miały przewagę, ale oglądaliśmy taktyczne szachy.

Jedyny celny strzał dość przypadkowo oddał Martin Kostal. Słowak kopnął piłkę z zamiarem dośrodkowania, ale nieco mu zeszła i mogła wpaść za kołnierz Michalovi Peskovicovi. Słowak jest jednak w wybornej formie, co potwierdził przerzucając futbolówkę nad poprzeczką.

W 2019 roku szczęścia nie ma Mateusz Wdowiak. W poprzednich kolejkach marnował stuprocentowe okazje, a gdy już trafił, to sędzia gola nie uznał, bo podający do skrzydłowego Airam Cabrera był na wyraźnym spalonym. Po przerwie skrzydłowy znów pokazywał się z dobrej strony, ale zawsze coś - lub ktoś - stało na przeszkodzie. Raz świetnie zatrzymał go były bramkarz Pasów, Grzegorz Sandomierki, potem tuż przed strzałem podskoczyła mu piłka. Mało? Po kolejnej akcji trafił w słupek.

Kontuzja Hernandeza i gol stopera

Przed startem rundy wiosennej wydawało się, że Michał Probierz ma problem bogactwa wśród ofensywnych środkowych pomocników. Po trzech kolejkach może mieć jednak kłopoty. Po meczu z Piastem Gliwice operację kolana przeszedł Marcin Budziński i wróci do treningów najwcześniej za dwa tygodnie. Z kolei zastępujący go bohater z Łazienkowskiej – Javier Hernandez – w niedzielę musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. Na razie nie wiadomo, czy uraz jest poważny.

Kontuzja jednego z liderów nie wpłynęła na zespół negatywnie, bo ten kapitalnie zaczął drugą połowę. Wicemistrzowie byli w ogromnych opałach, ale w końcu szczęście przestało im dopisywać. Obrona Jagiellonii rozstąpiła się przed Ołeksijem Dytiatjewem i stoper z Ukrainy nie miał problemu z oddaniem skutecznego strzału.

Dla Dytiatjewa to pierwsze trafienie w sezonie. W poprzednim skutecznością imponował Michał Helik, ale teraz nie trafia. Młodszy ze stoperów Pasów kilka minut po bramce na 1:0 wystąpił w roli głównej, gdy w polu karnym faulował Martina Pospisila. Gospodarze podali Jagiellonii rękę, ale podopieczni Ireneusza Mamrota nie skorzystali z pomocy – Stefan Scepović przestrzelił z 11 metrów.

Cracovia pokonała Jagiellonię po raz pierwszy od 2014 roku. W Jagiellonii debiut zaliczył Jesus Imaz, który w barwach Wisły zdobył przy Kałuży cztery bramki. W niedzielę zmienił Kostala, ale nie był w stanie ukąsić gospodarzy.

Cracovia – Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)

Bramka: Dytiatjew (48.).

Cracovia: Pesković – Rapa, Helik, Dytiatjew, Siplak – Gol, Dąbrowski – Hanca (86. Diego), Hernandez (41. Dimun) – Cabrera.

Jagiellonia: Sandomierski – Wójcicki, Runje, Mitrović, Guilherme – Romańczuk, Poletanović – Novikovas, Pospisil (58. Kwiecień), Kostal (72. Imaz) – Scepović (80. Klimala).

Żółte kartki: Poletanović, Mitrović.

Sędziował Szymon Marciniak (Płock).