Matej Palcić chce z Wisłą zająć miejsce na podium
– Przed 17-tym rokiem życia grałem w pomocy, a nawet jako cofnięty napastnik, ale najlepiej czuję się na prawej obronie – podkreśla nowy piłkarz Białej Gwiazdy, który podpisał kontrakt do 30 czerwca 2019 roku.
Niedawno obrońca rozstał się ze słoweńskim Mariborem, z którym zdobył mistrzostwo i awansował do Ligi Mistrzów. W fazie grupowej tych prestiżowych rozgrywek nie było mu jednak dane zagrać, bo trener zaczął stawiać na innych. Podobnie było w lidze, więc Palcić mógł szukać nowego klubu.
Wcześniej występował w FC Koper. W sezonie 2013/2014 klub zdobył wicemistrzostwo, a piłkarz zaliczył siedem bramek i trzy asysty. Tam spotkał Miroslava Covilę, dziś kapitana Cracovii, z którym utrzymuje przyjacielskie relacje. Zapowiada jednak, że na boisku nie będzie stosował taryfy ulgowej. – Rozmawiałem z nim o grze przy Reymonta, ale decydujący wpływ na mój wybór miał Denis Popović [jego rodak, który odszedł z Wisły rok temu-red.]. Wymienił mi wszystkie powody, dla których powinienem się zdecydować na taki krok – mówi nowy nabytek Białej Gwiazdy.
Patrzy na futbol jak trener Carrillo
Przed rozmowami z Wisłą, Słoweniec przebywał na testach w greckiej Larisie, ale dementuje informacje, że nie przeszedł tam testów medycznych. Według niego prawdą nie jest też, że ma w głowie blokadę po kontuzji kolana, którą odniósł półtora roku temu. – Badania w Krakowie trwały dwa dni, wszystko jest w porządku. Zapomniałem u tamtym urazie. Cieszę się, że podpisałem kontrakt z tak dużym klubem. Chciałbym, by Wisła skończyła sezon w pierwszej trójce. Z nowym trenerem mamy podobną wizję. Nie mam problemów z aklimatyzacją, bo piłkarze tu grający są bardzo otwartymi ludźmi – przekonuje 25-latek.
Palcić zagra z numerem 29 na koszulce. Wcześniej należała do Krzysztofa Mączyńskiego.