Mąż, żona i matka, czyli rodzinny biznes przestępczy

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji i z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zlikwidowali przestępczy proceder związany z obrotem luksusowymi autami. Zarzuty mają mąż, żona i matka mężczyzny.

Zabezpieczonych do sprawy zostało osiem pojazdów o wartości około trzy i pół miliona zł. Podejrzani usłyszeli zarzuty. Mężczyzna w środę trafił do aresztu.

Policjanci od kilku miesięcy zajmowali się sprawą szeregu przestępstw paserstwa i oszustw związanych z obrotem luksusowymi samochodami, utraconymi w jednym z krajów europejskich, w wyniku czynów zabronionych i kolejno sprzedawanych w Polsce.

Zbierając w toku śledztwa materiały dowodowe, śledczy potwierdzili, że taki proceder się odbywa, ustalili sposób działania sprawców oraz osoby zamieszane w to przedsięwzięcie, a także zabezpieczyli i odzyskali pięć pojazdów pochodzących z przestępstwa.

Realizacja sprawy, w ścisłej współpracy z Prokuraturą Rejonową Kraków – Prądnik Biały, została przeprowadzona 31 lipca tego roku.

Wpadka na parkingu

W wyniku skutecznej akcji policji 34-letni lider grupy został zatrzymany na terenie prywatnego parkingu w powiecie krakowskim. Kolejnymi zatrzymanymi osobami biorącymi udział w przestępczym procederze były dwie kobiety, jego 26-letnia żona i jej 47-letnia matka. Z materiałów dowodowych bowiem wynika, że kobiety ułatwiały i pomagały 34-latkowi w prowadzeniu przestępczej działalności.

Policjanci przeszukali kilka adresów i innych miejsc powiązanych z przestępczą działalnością i podejrzanymi ujawniając kolejne trzy wysokiej klasy pojazdy marki BMW i audi oraz gotówkę w kwocie ponad 32 tysięcy zł, które to kolejno zabezpieczyli, wobec podejrzenia, że również mogą pochodzić z przestępstwa.

34-latek warunkowo w areszcie

Zatrzymani zostali osadzeni w policyjnej celi. Kolejnego dnia zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie zostały im przedstawione zarzuty. 34-latek usłyszał pięć zarzutów związanych z paserstwem i oszustwami. Kobiety z kolei usłyszały zarzuty pomocnictwa w dokonaniu czynów zabronionych przez 34-latka. 26-latka dodatkowo usłyszała też zarzut posiadania pięciu gramów marihuany, które policjanci przy niej znaleźli. Podejrzanym grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Wobec kobiet prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru, poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju.

Z kolei 2 sierpnia br.  sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec 34-latka środek zapobiegawczy w postaci warunkowego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące, uzależniający jego uchylenie od wpłaty 200 tys. zł. tytułem poręczenia majątkowego. W przeszłości mężczyzna był już wielokrotnie karany za różne przestępstwa, w tym narkotykowe.