Mecz Cracovii z GKS-em zagrożony? "Zadecyduje sędzia."

Zaplanowany na sobotę mecz piłkarzy Cracovii z GKS-em Katowice może nie dojść do skutku. Wszystkiemu winna... zimowa aura. Według przepisów FIFA i UEFA, spotkanie może zostać przełożone, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej -15 stopni Celsjusza. - Jeśli prognozy się potwierdzą, to również my, trenerzy, przychylimy się do takiej decyzji - mówi trener Pasów Wojciech Stawowy.

Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, temperatura w porze jutrzejszego meczu oscylować będzie wokół -11 stopni. Uczucie chłodu potęgować będzie przewidywany dość mocny wiatr (ok. 5 m/s). W tej sytuacji arbiter zawodów, w porozumieniu z delegatem PZPN i sztabami trenerskimi obu drużyn, może zadecydować o przełożeniu spotkania.

- Decyzję pozostawiam sędziemu. Jeśli prognozy się potwierdzą i nie będzie warunków do gry, to również my, trenerzy, przychylimy się do takiej decyzji. Chodzi o zdrowie zawodników - komentuje Stawowy. Zaznacza jednak, że byłby to czarny scenariusz. Według trenera mecz, choć w trudnych warunkach, jednak się odbędzie. - Trzeba się będzie jakoś rozgrzać - dodaje z uśmiechem.

Na szczęście Kraków powinny ominąć jutro obfite opady śniegu. Fatalny stan boisk torpeduje bowiem kalendarz pierwszej ligi. W poprzedniej kolejce z tego powodu odwołano trzy spotkania. W zaplanowanej na najbliższy weekend 20. serii gier, na pewno nie odbędzie się aż pięć z dziewięciu meczów!

Zimowa aura w tygodniu dała się we znaki także Cracovii. - Nie jest to komfortowa sytuacja, gdy raz trenujemy na sztucznej, a raz na naturalnej nawierzchni. Odrobinę zaburzyło to nasze przygotowania - narzeka Stawowy. Pewnym jest, że jeśli spotkanie dojdzie do skutku, Pasy przystąpią do niego wyraźnie osłabione. Oprócz kontuzjowanych od dłuższego czasu Strausa i Jarabicy, nie wystąpi pauzujący za kartki Marcin Budziński. Andraż Struna, Damian Dąbrowski i Krzysztof Szewczyk przebywają zaś na zgrupowaniach reprezentacji.