Mecz Kraków-Lwów tylko z zawodnikami Wisły. „By nie spotkali się kibice”

W Dzień Niepodległości 11 listopada na stadionie przy ulicy Reymonta dojdzie do spotkania Kraków-Lwów o Puchar Prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. W praktyce rozegrany zostanie mecz Wisła Kraków - Karpaty Lwów.

Piątkowe spotkanie (początek o godzinie 12) zamknie uroczystości jubileuszu 105-lecia Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. – Zależy nam na tym, by mecz nie odbył się przy pustych trybunach – mówi Ryszard Niemiec, prezes MZPN-u.

Historia spotkań Kraków-Lwów o puchar im. Ludwika Żeleńskiego sięga 1912 roku. Ostatni raz reprezentacje tych dwóch miast spotkały się w 1994 roku. Teraz, w roku jubileuszu MZPN-u, krakowskie środowisko piłkarskie chce wrócić do tradycji. – Piłka nożna jest częścią historii Krakowa. Przywrócenie idei rozgrywania tych meczów ma głęboki sens,  bo relacje na linii Kraków-Lwów zawsze były bardzo dobre. Mam nadzieję, że to początek i takie wydarzenia będą miały miejsce regularnie – podkreśla Janusz Kozioł, doradca prezydenta Krakowa do spraw sportu.

Na początku roku Ryszard Niemiec mówił, że zespół Krakowa będzie składał się z piłkarzy Wisły, Cracovii i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Ostatecznie w ekipie gospodarzy zobaczymy tylko piłkarzy Białej Gwiazdy, a u gości zaprezentują się zawodnicy Karpat Lwów. – Zapadła taka decyzja i my nie zamierzamy rozdzierać z tego powodu szat, bo wielu naszych piłkarzy wyjeżdża wtedy na zgrupowania reprezentacji, a reszta spokojnie będzie trenować – powiedział nam w piątek Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Prezes MZPN tłumaczy, że decyzja została podjęta z uwagi na relacje kibiców Wisły i Cracovii. – To dobry pomysł, by zagrali piłkarze Dariusza Wdowczyka. To gwarantuje, że nie dojdzie do spotkania kibiców. Nie mieliśmy gwarancji, że odbyłoby się „bezkolizyjnie”, a nie chcieliśmy ryzykować. Przede wszystkim dlatego, że w piątek obchodzimy Święto Niepodległości. Policja i inne służby będą zajęte kontrolowaniem uroczystości i marszów w Krakowie. Byłoby bardzo nieprzyjemnie, gdyby coś się przy okazji tego meczu niedobrego wydarzyło. Strzeżonego pan Bóg strzeże – tłumaczy prezes Niemiec.

Bilety i szczegóły

Sprzedaż biletów na piątkowy mecz rozpoczęła się we wtorek w kasach przy stadionie Wisły oraz na stronie bilety.wisla.krakow.pl. Koszt wejściówki wynosi 10 złotych, a fani będą mogli zasiąść na sektorach od E11 do E16. W dniu spotkania kasy zostaną otwarte o godzinie 9.30.

Przed spotkaniem nie będą odgrywane hymny narodowe, ale organizatorzy mogą zdecydować się na hejnał. Zespoły zagrają w klubowych strojach – Wisła na czerwono lub niebieska, a Karpaty na zielono-biało. Karpaty przyjadą pod Wawel w czwartek około godziny 16. Trener zabierze na mecz 18 zawodników. Rywal Wisły zajmuje ostatnie miejsce w ukraińskiej ekstraklasie.

Wisła wystąpi oczywiście bez zawodników powołanych do reprezentacji. Mecz będzie idealnym sparingiem w trakcie ligowej przerwy.