Mecz Śląsk-Wisła. Trzy sprawy, jedna kluczowa decyzja. Krakowianie nie dopełnili obowiązku
Dwie porażki na zielonej murawie, jedna przy zielonym stoliku
Wiślacy przegrali w tym sezonie trzy mecze, ale tylko dwa na zielonej murawie. Trzecia zaliczana im porażka to efekt weryfikacji wyniku meczu, na który drużyna się nie stawiła.
Jarosław Królewski wykorzystał komfortową sytuację w tabeli i zdecydował – przy aprobacie sztabu, piłkarzy i kibiców – że 7 marca Biała Gwiazda nie pojedzie do Wrocławia.
Wisła stanęła w obronie swoich kibiców, którzy gospodarze nie chcieli wpuścić na stadion. Chwytali się wszystkich sposobów, ale PZPN nie podzielił ich argumentów i nałożył na nich 1 mln zł kary.
Wynik meczu został zweryfikowany jako walkower 3:0 dla Śląska.
Trzy aspekty
Wisła i Śląsk odwołały się od decyzji do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. Dodatkowo Wojskowi chcą odzyskać od Krakowian zwrot kosztów organizacji spotkania i domagają się odszkodowania.
W ostatnich dniach Królewski przekonywał, że warto spotkać się na boisku. Komisja Odwoławcza widziała sprawę inaczej i utrzymała postanowienie sprzed dwóch miesięcy.
Prawnicy NKO uznali, że werdykt Komisji ds. Rozgrywek jest zgodny z obowiązującymi przepisami. Krakowianie nie przyjechali na mecz, czym naruszyli swój podstawowy obowiązek wobec związku i innych uczestników rozgrywek.
Decyzja w sprawie ewentualnego zmniejszenia kary finansowej dla Śląska za niewpuszczenie kibiców gości ma zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu.
Komisja zajmowała się jeszcze odwołaniem klubu z Dolnego Śląska w sprawie zwrotu kosztów i odszkodowania. Zostało odrzucone z przyczyn formalnych, ponieważ nie rozstrzygnął go jeszcze organ pierwszej instancji.
Pewne jest, że Wisła w tej sprawie nie powiedziała ostatniego słowa. Królewski zastrzega jednak, że dochodzenie swoich praw może potrwać kilka lat.
O punkty w ekstraklasie
Wisła ma zagwarantowany awans i wygranie I ligi. Śląsk jest drugi i w weekend powinien się cieszyć z powrotu do ekstraklasy po roku. Na dwie kolejki przed końcem podopieczni Ante Simundzy mają pięć punktów więcej od Wieczystej Kraków.
Można więc się odważyć i napisać, że Wisła i Śląsk w przyszłym sezonie spotkają się w ekstraklasie. Po raz ostatni rywalizowały w elicie w rozgrywkach 2021/2022. W Krakowie Wrocławianie wygrali aż 5:0, a u siebie zremisowali 1:1.