Mecz z Jagiellonią mógł się nie odbyć. Boisko jak lodowisko
– Nie było do końca pewne, czy zagramy z uwagi na opady śniegu. Ja byłem temu przeciwny, bo uważam, że mogło to być niebezpieczne dla zawodników - mówił Peter Hyballa, trener Wisły. Ostatecznie może być zadowolony, bo piłkarze uniknęli urazów i pokonali Jagiellonię Białystok 2:0.
Spotkanie Białej Gwiazdy z Jagiellonią stało na dobrym poziomie. A nawet bardzo dobrym, biorąc pod uwagę trudne warunki dla piłkarzy. Niska temperatura i opady odbiły się na jakości murawy, która była bardzo zmrożona – zwłaszcza część boiska bliżej trybuny głównej. Godzinę przed spotkaniem kierownik gości Arkadiusz Szczęsny opublikował na Twitterze film, który pokazywał, że po boisku można było się ślizgać.
Skuteczni po przerwie
– Przed meczem nie było do końca pewne, czy zagramy z uwagi na opady śniegu. Ja byłem temu przeciwny, bo uważam, że mogło to być niebezpieczne dla zawodników, natomiast szczęśliwie się złożyło, że jednak zagraliśmy, ponieważ zwyciężyliśmy – mówił niemiecki szkoleniowiec Wisły.