Metro pojedzie na Kliny? Prezydent: Trzeba jeszcze chwilę poczekać
Choć zespół powołany przez prezydenta przygotował warianty nowej trasy, nie zapadły jeszcze decyzje. Aleksander Miszalski studzi emocje:
– Cały czas są prowadzone analizy. Dopóki zespół analitycznie dyskutuje – a ja też w tej chwili nic oficjalnego nie dostałem – to decyzja nie została podjęta – mówi Aleksander Miszalski.
Prezydent zaznaczył, że wśród specjalistów mogą pojawiać się różne koncepcje – jedne bliższe realizacji, inne dalsze – i że w zespole toczą się dyskusje. Podkreślił, że system modelowania ruchu wciąż działa, a nowe dane i parametry są cały czas wprowadzane, co wpływa na wyniki prognoz. Dodał, że decyzję może podjąć wyłącznie na podstawie ostatecznych efektów analiz.
Trzy kluczowe dokumenty
Prezydent tłumaczy, że równolegle przygotowywane są trzy kluczowe dokumenty: strategia miasta, plan ogólny oraz studium przebiegu metra.
– One muszą ze sobą korelować. To nie jest tak, że zmienimy jeden parametr i nic się nie stanie. Każda zmiana w przebiegu metra oznacza inne konsekwencje w zagospodarowaniu przestrzennym, inne priorytety inwestycyjne. To trzeba widzieć całościowo – podkreśla.
Zmiana w ostatniej chwili
Prezentacja nowego wariantu metra, zapowiadana na posiedzenie Komisji Infrastruktury 30 czerwca, została w ostatniej chwili odwołana. Magistrat nie zamierza publikować dokumentów przed końcem wakacji.
– Co tydzień mam spotkania z poszczególnymi grupami, dostaję raporty. Jakieś kierunkowe decyzje podejmujemy, ale ostateczne decyzje muszą być oparte o całość danych – mówi Miszalski. – Publikacja? Wstępnie planujemy wrzesień–początek października. I dopiero wtedy coś ogłosimy.