Miał być wielki mecz, a wyszło wielkie zamieszanie [VIDEO]

Głośno zapowiadany sparing Cracovii z Wolfsburgiem, który miał być rozegrany 12 lipca, nie odbędzie się. 10 dni przed planowanym meczem, miasto zrezygnowało z promocji za 300 tys. zł, które miały być częścią budżetu agencji organizującej spotkanie. – Po raz pierwszy w historii naszej firmy spotkaliśmy się z tak dużym brakiem profesjonalizmu i niepoważnym traktowanie partnerów biznesowych – grzmi Tomasz Rachwał z agencji PSP, która miała sprowadzić pod Wawel wicemistrza i zdobywcę Pucharu Niemiec.

Organizacja czy promocja przy okazji?

Na jednym z budynków przy rondzie Mogilskim pojawił się ogromny baner promujący spotkanie, a kilka tysięcy ludzi zdążyło kupić bilety. Na swojej stronie na Facebooku Mateusz Klich, były pomocnik obu klubów, ogłosił konkurs, w którym do wygrania była wejściówka na to wydarzenie. Meczu jednak nie będzie, bo miasto prawie w ostatniej chwili zrezygnowało z wydania 300 tys. zł netto (ok 360 tys. zł brutto) w ramach promocji.

Pojawiły się głosy, że to dobrze, bo z pieniędzy podatników nie wolno współfinansować sparingów piłkarzy jednego z krakowskich klubów. Zarzuty odpiera Janusz Kozioł, doradca prezydenta ds. sportu, który był jedną z osób biorących udział w rozmowach dotyczących organizacji meczu Cracovia-Wolfsburg. – Miasto nigdy nie było organizatorem czy współorganizatorem spotkania. Przy okazji mieliśmy się tylko promować. Transmisja miała iść do ponad 150 krajów, a przed i w przerwie meczu miały być emitowane spoty reklamowe miasta. Do tego Kraków miał mieć 30 proc. miejsca na banerach reklamowych wokół murawy – mówi Janusz Kozioł, którego pełne stanowisko zamieszczamy w filmie poniżej.


PSP: Kraków nieprofesjonalny

Bez pieniędzy z miasta agencja PSP nie była w stanie zorganizować spotkania, ale już znalazła innego partnera. 12 czerwca Wolfsburg przyjedzie do Gdańska na mecz z Lechią. Kraków poinformował organizatora o swojej decyzji 30 czerwca.

– Ucinając  spekulacje oraz różne opinie dotyczące kontraktowania imprezy, co ma również wpływ na wizerunek naszej firmy, chciałem zaznaczyć, że proces prezentacji oferty oraz negocjacji z miastem Kraków trwał od marca, a nie jak to zaprezentowali niektórzy przedstawiciele miasta kilka dni przed decyzją o wycofaniu się z imprezy. Ten harmonogram potwierdzony został również przez pana Janusza Kozioła w oficjalnych wypowiedziach do mediów. Pod koniec maja otrzymaliśmy finalną wersję budżetu w kwocie 300 tys. zł, co zostało potwierdzone na spotkaniu z przedstawicielami miasta na początku czerwca. Od tego czasu była również procedowana umowa i zatwierdzanie materiałów promocyjnych ze strony miasta – tłumaczy Tomasz Rachwał, prezes PSP.

Rachwał jest bardzo rozczarowany działaniami Krakowa: – Po raz pierwszy w historii naszej firmy spotkaliśmy się z tak dużym brakiem profesjonalizmu i niepoważnym traktowaniem partnerów biznesowych.

Trener Cracovii: To kompromitacja

Kibice, którzy kupili bilety, dostaną zwrot pieniędzy oraz dodatkowe profity na imprezy sportowe organizowane przez PSP. W środę, kiedy decyzja o odwołaniu sparingu nie była jeszcze oficjalna, Jacek Zieliński, trener Cracovii miał nadzieję, że wszystko uda się jeszcze odkręcić. – Ciągle łudzę się jednak, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i nie dojdzie do kompromitacji, bo inaczej tego nazwać nie umiem – powiedział nam w środę.

Współpraca Adam Delimat