Miała zostać wycięta, lecz zostaje. Jaki jest dalszy plan dla potężnego drzewa?

ZZM zmienia plany wobec potężnej wierzby. Choć drzewo ma decyzję o wycince, zostanie w parku jako tzw. drzewo świadek.

Mierząca 540 cm w obwodzie wierzba biała z rejonu ul. Dominikanów – póki co – nie zniknie całkowicie z krajobrazu Krakowa. Choć jej stan techniczny jest bardzo zły, Zarząd Zieleni Miejskiej zdecydował się na ratowanie jej wartości przyrodniczej poprzez tzw. zeświadkowanie. Zamiast całkowitej wycinki, w parku pozostanie bezpieczny pień, który stanie się domem dla ptaków i owadów.

Decyzja o wycince

Sędziwe drzewo od dawna budziło niepokój specjalistów. Ekspertyzy wykazały zaawansowany rozkład drewna, miękką zgniliznę oraz obecność żółciaka siarkowego. Ze względu na bliskość ogródka jordanowskiego i popularnego ciągu pieszego, pełna korona drzewa stwarzała realne zagrożenie dla przechodniów

Mimo wydanej decyzji o wycince, ZZM postanowił zmienić podejście do tego okazu.

Wierzba ma wydaną decyzję natomiast biorąc pod uwagę jej potencjał biocenotyczny, podjęliśmy decyzję o jej zeświadkowaniu (tzw. drzewo świadek). Przez pewien czas będzie w takiej formie w krajobrazie, lecz ze względu na stan niewykluczone, że będzie zachodzić konieczność jej stopniowego obniżania – mówi nam Aleksandra Mikolaszek, rzecznik prasowy ZZM.

Połamane drzewo w parku zaczarowanej dorożki
Połamane drzewo w parku zaczarowanej dorożki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dom dla rzadkich gatunków

Decyzja o stworzeniu „drzewa świadka” to celowe działanie proekologiczne. 

– Spacerując po naszych parkach czy skwerach, a czasem także ulicach możecie natknąć się na nietypowy widok: wysoki, pozbawiony gałęzi i liści pień, lub pień z fragmentem korony drzewa, który z pozoru wygląda na martwy lub zapomniany przez zarządcę terenów zieleni. To nie błąd ani zaniedbanie – to celowe działanie, a te obiekty nazywamy drzewami świadkami – zaznacza miejska jednostka.

Jak wyjaśnia ZZM, pień w formie tzw. świadka pełni bardzo ważne funkcje. Otóż jest on idealnym domem dla ptaków, ssaków i owadów, a także bazą dla grzybów i porostów. 

Takie pnie pozwalają nam zachować pamięć o dawnym układzie zieleni, a nawet historii danej okolicy
ZZM

Co więcej, usunięcie korony lub jej fragmentu eliminuje ryzyko, że podczas ekstremalnych zjawisk atmosferycznych spadną ciężkie konary. – Pień zostaje zabezpieczony tak, by mógł stać stabilnie jeszcze przez wiele lat – podsumowuje miejska jednostka.