Miało jej już nie być. Tymczasem Centralna trzyma się mocno
To symbol patodeweloperki
Jeszcze przed odwołaniem ze stanowiska prezydenta Aleksander Miszalski ogłaszał koniec jednego z najsłynniejszych symboli patodeweloperki w Krakowie.
Rozbiórka nielegalnej nadbudowy przy ulicy Centralnej pod numerem 73B, a konkretnie pięciu pięter, miała ruszyć na przełomie kwietnia i maja.
Jest druga połowa czerwca, a tymczasem budynek jak stał, tak stoi dalej.
Problemy techniczne
Jakiś czas temu na miejscu pojawili się m.in. przedstawiciele MPEC-u. Zostało odcięte ogrzewanie.
– Miała zostać odcięta również woda, ale ze względu na brak dokumentacji i problemy techniczne czynności zostały przełożone na inny termin – wyjaśniał nam Jan Machowski, wicedyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa.
Jednocześnie urzędnicy planowali wyłonić wykonawcę rozbiórki.
Z odpowiedzi urzędników wynika, że w trakcie postępowania wpłynęła oferta, ale znacznie przekraczała zaplanowany budżet. Dlatego została odrzucona.
Realizację zadania wyceniono wstępnie na ok. 3 mln złotych.
Dopytujemy urzędników, co dalej z mieszkańcami budynku?
– Mieli oni możliwość skorzystania z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (hostel, Ośrodek Interwencji Kryzysowej), jednak żadna z tych osób nie zdecydowała się na takie wsparcie – zapewniła nas Misiewicz.
Do sprawy będziemy jeszcze powracać.