Miasto 15-minutowe, czyli odpowiedź na współczesne potrzeby [ANKIETA]

Badania wskazują, że Polacy są bardzo świadomi swoich potrzeb związanych z miejscem, w którym mieszkają. Znaczenie ma wygoda i komfort, a co za tym idzie łatwy dostęp do punktów, w których załatwiamy codzienne sprawy. To pozwala zaoszczędzić czas tracony do tej pory na dojazdy czy stanie w korkach. Cenne chwile wolimy spędzać inaczej, najlepiej w otoczeniu natury.

Czego potrzebują Polacy w miejscu zamieszkania

Zgodnie z raportem Centrum Badania Opinii Społecznej “Jak Polacy chcieliby mieszkać?” dla około 33% ankietowanych ważny jest swobodny dostęp do bogatej infrastruktury (m.in. do szkół, przedszkoli, sklepów i punktów usługowych, paczkomatów, apteki czy przychodni). W przypadku mieszkańców największych miast ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 47%.

Sporo zmian przyniósł okres pandemii. ThinkCo w raporcie „Mieszkałbym. Czego od domu oczekują Polacy” zaznacza, że wiele osób dostrzegło zalety pracy hybrydowej. Aż 74% ankietowanych zainteresowanych jest taką formą zatrudnienia. Nic w tym dziwnego, jest to zdecydowana oszczędność czasu i pieniędzy. Takie podejście sprawia, że coraz większe znaczenie ma okolica, w której mieszkamy. Ważne, aby była zaprojektowana tak, by zachęcać mieszkańców do spędzania czasu na świeżym powietrzu, w przestrzeniach wspólnych i budowania społeczności.

Według raportu ThinkCo, 53% ankietowanych docenia tereny zielone i rekreacyjne  w swojej okolicy bardziej niż przed pandemią. Także osoby, które w ostatnim czasie się przeprowadziły, przyznały, że ważną motywacją do zmiany była chęć kontaktu z naturą. Badani zapytani o “mieszkanie marzeń” często (32% odpowiedzi) wskazywali bliskość zieleni (skwery, parki, lasy). Wysoko na liście znalazły się także strefy wypoczynkowe, w tym tarasy i ogródki.

Rośnie też świadomość na temat wpływu człowieka na środowisko. ThinkCo wspomina, że ponad 21% badanych docenia miejsca, które są eco-friendly. Wśród cech charakteryzujących ekologiczne osiedle znalazły się m.in. jakość powietrza, niższe zużycie wody, wykorzystanie paneli fotowoltaicznych i obecność stanowisk do ładowania aut elektrycznych. Takich ekorozwiązań oczekują od deweloperów nabywcy nowych mieszkań. Aż 56% respondentów byłoby w stanie dopłacić za ich zastosowanie. Do ponoszenia takich kosztów najbardziej skłonni są mieszkańcy największych miast, takich jak Warszawa, Wrocław lub Kraków.

Rozwiązaniem może być miasto 15-minutowe

Carlos Moreno, wybitny urbanista i twórca koncepcji miasta 15-minutowego, już od kilkunastu lat mówi o potrzebie zrównoważonego rozwoju miast, który ma służyć zarówno człowiekowi, jak i przyrodzie. Miejsca, w których załatwiamy codzienne sprawy (sklepy, punkty usługowe, tereny zielone, miejsca spotkań), powinny być dostępne w odległości maksymalnie 15 minut pieszo lub rowerem. Takie podejście, zachęcające do spacerów i ograniczenia korzystania z samochodu, ma przyczynić się do poprawy stanu środowiska, a tym samym naszego samopoczucia. Ogromne znaczenie ma też zieleń — Moreno podkreśla, jak ważna jest ona dla klimatu, ale też zdrowia i odpoczynku ludzi.

15-minutowe miasto pozwala również zaoszczędzić czas, zwykle tracony na dojazdach i staniu w korkach. W zamian za to można go poświęcić na budowanie i zacieśnianie więzi społecznych. Służyć temu celowi ma stawianie na lokalne biznesy oraz stworzenie przestrzeni do podejmowania inicjatyw sąsiedzkich.

Realizacja idei w praktyce — krakowskie osiedle Essa Kliny

Nowoczesna koncepcja miasta 15-minutowego trafiła również do Polski za sprawą innowacyjnego projektu Westa Investments. Osiedle Essa Kliny, które ma powstać w Krakowie, to jedna z pierwszych tego typu inwestycji w Polsce.

Julia Bogdanowicz, dyrektor zarządzająca Grupy Westa Investments S.A., podkreśla, że dla spółki ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy rozwojem a naturą. Projekt odpowiada na potrzeby, które wymieniali ankietowani w omawianych powyżej raportach. Przewidziano w nim wiele terenów zielonych dzikich i zaplanowanych. Wśród nich znajdują się m.in. zielone dachy i elewacje, ogródki, park i zagajnik — gęsty i szybko rosnący lasek Miyawaki. Powstać mają też jeziorka oraz fontanny. Taka infrastruktura ma pełnić funkcje estetyczne, rekreacyjne, ale też chronić osiedle przed przegrzaniem, między innymi dzięki właściwej retencji wody.

Dzięki rozwiązaniom, takim jak panele słoneczne, systemy wykorzystania oraz gromadzenia zielonej energii, osiedle będzie mogło czerpać ją z odnawialnych źródeł. Tereny zielone mają być zasilane deszczówką, a przestrzenie wspólne — oświetlane za pomocą odnawialnych źródeł energii. Ponadto do dyspozycji mieszkańców mają zostać zainstalowane ładowarki do aut i rowerów elektrycznych. Zgodnie z intencją projektantów, celem przestrzeni wspólnych jest sprzyjanie odpoczynkowi, nawiązywanie relacji sąsiedzkich, ale też edukacja i pielęgnowanie przyrody. Dlatego na osiedlu znajdą się ścieżki dydaktyczne, budki dla ptaków, domki dla owadów i ule.

Choć idea ma zachęcać do spacerów i poruszania się rowerem, to nie zapomniano również o rozwiązaniach, które ułatwią przemieszczanie się do odleglejszych części miasta. Jednym z nich jest przystanek SKM, który ma powstać tuż obok osiedla. Dzięki temu do Dworca Głównego będzie można dostać się w mniej niż 20 minut.

Essa Kliny ma szansę przetrzeć szlaki we wprowadzaniu idei miasta 15-minutowego i wskazać kierunek rozwoju innym inwestycjom. Może stać się wzorem nowoczesnego osiedla, stworzonego z poszanowaniem natury. A jednocześnie sprzyjającego dbaniu o równowagę i harmonię między życiem społecznym, zawodowym i prywatnym.

Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź!