Miasto chce wiedzieć, co mieszkańcy myślą o transporcie. Zapewne padnie pytanie o metro
Nawet 300 tysięcy złotych może kosztować przeprowadzenie Krakowskiego Panelu Transportowego. Już we wrześniu magistrat chce rozpocząć poszukiwania podmiotu, który przeprowadzi cały proces. Technika ta polega na wypracowaniu w konkretnym temacie rekomendacji dla administracji publicznej. Do udziału w panelu nie może się dostać każda chętna osoba – uczestnicy są losowani, aby zapewnić możliwie reprezentatywną grupę mieszkańców Krakowa.
Jak optymalizować przemieszczanie się po mieście?
Pierwszy panel obywatelski był przeprowadzony w zeszłym roku i dotyczył tego, jak mieszkańcy mogą ograniczyć zużycie energii i zwiększyć wykorzystanie energii odnawialnej. Tym razem urzędnicy chcą poznać zdanie mieszkańców w sprawach transportowych.
Uczestnicy będą musieli odpowiedzieć, w jaki sposób możemy optymalizować przemieszczanie się po mieście, jak zapewnić miejsca parkingowe w Krakowie czy co zrobić, aby zmniejszyć emisję z transportu i zarządzać ruchem pojazdów na terenie miasta po domknięciu obwodnicy autostradowej.
Jak mówi Grażyna Rokita z magistrackiego biura prasowego, wyniki panelu będą miały charakter wiążący dla prezydenta Krakowa oraz miejskich urzędników.
A może pytać o zieleń i wodę?
Łukasz Maślona, radny klubu „Kraków dla Mieszkańców” twierdzi, że aby tego typu działanie miało sens, powinno uwzględniać wyniki panelu klimatycznego. – Rodzi się jednak pytanie, czy po pandemii i fali uchodźców, dane dotyczące wykorzystania komunikacji miejskiej będą miarodajne i wiarygodne. W moim odczuciu uczestnicy poprzedniego panelu obywatelskiego bardzo mocno akcentowali potrzebę szerokiej dyskusji o krakowskiej zieleni i wodzie. I to ten temat powinien być przedmiotem publicznej debaty – stwierdza.
Inaczej na sprawę patrzy Jacek Bednarz z klubu „Przyjazny Kraków”, szef komisji infrastruktury. Zwraca uwagę, że sprawy transportowe od lat budzą gorące emocje. – Powinniśmy otrzymać rekomendację, co zrobić dalej z transportem. Czy stawiać bardziej na rowery czy może mieszkańcy chcą jeszcze częściej korzystać z samochodów lub transportu publicznego. W konsultacjach społecznych nie zawsze bierze udział pełen przekrój społeczeństwa, więc pewnie nasz obraz może być trochę skrzywiony – podkreśla.
Co z tym metrem
Co w sytuacji, kiedy badani stwierdzą, że chcą aby w mieście powstało metro? – Nie wiemy, co powiedzą uczestnicy panelu obywatelskiego. Jednak na pewno będą odpowiadać na takie pytania po uzyskaniu niezbędnej wiedzy. Po poznaniu danych i różnych analiz może inaczej będzie brzmiała odpowiedź, niż w trakcie referendum w 2014 roku – mówi Jacek Bednarz.
Urzędnicy chcą, aby Krakowski Panel Transportowy rozpoczął się jeszcze w tym roku, a rekomendacje powinniśmy poznać dopiero w przyszłym. – To będą już kierunki działania dla prezydenta i rady w nowej kadencji samorządu – stwierdza przewodniczący komisji infrastruktury.