Miasto nieprzygotowane na strefę czystego transportu. „Nie mogę dać gwarancji”
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Na poniedziałkowej komisji było sporo niejasności dotyczących przygotowań do wdrożenia strefy czystego transportu. Zarówno pan, jak i dyrektor zarządu dróg mieliście trudności z udzieleniem jednoznacznych odpowiedzi. To wprost: czy miasto jest przygotowane na wejście SCT od 1 stycznia?
Łukasz Gryga, dyrektor Wydziału Technologii w Zarządzie Transportu Publicznego: Chciałbym przede wszystkim podkreślić, że wciąż przygotowujemy to wspólnie. Operatorem strefy będzie Zarząd Dróg Miasta Krakowa, a nie ZTP. To decyzja podjęta ze względu na optymalizację procesów – obsługa SCT jest zbieżna ze strefą płatnego parkowania, którą od lat realizuje ZDMK.
Wciąż dużo jest do przygotowania.
To prawda, wyzwanie nie jest małe. Wraz z nową uchwałą pojawiły się zadania, których nie dało się zrealizować wcześniej, bo poprzednia ustawa o elektromobilności nie przewidywała np. braku możliwości wydawania nalepek czy pełnego pozyskiwania danych z CEPIK-u dla uprawnionych pojazdów. Po zmianie uchwały możemy rozszerzyć katalog uprawnień i dzięki temu szacujemy, że 80 procent mieszkańców nie będzie musiało składać żadnych wniosków. Dane zostaną pobrane automatycznie z CEPIK-u.
Doszły jednak nowe procedury: zgłoszenia medyczne, możliwość wniesienia opłaty jednorazowej, dodatkowe wnioski…
To prawda – to są nowe zadania wynikające z uchwały i wymagają stworzenia całej infrastruktury systemowej. Nie realizuje tego wyłącznie ZTP. W proces zaangażowane są: Zarząd Dróg Miasta Krakowa, Urząd Miasta Krakowa i straż miejska. Dopiero ta współpraca pozwala przygotować cały system tak, aby działał jak należy.
Czy da pan gwarancję, że 1 stycznia system będzie działał?
Gwarancję mogę dać wtedy, kiedy prace zostaną ukończone. Dziś – gdy nadal trwają – żadnej gwarancji dać nie mogę.
Czy to nie jest niepoważne? Do startu zostało półtora miesiąca, mieszkańcy nie mogą się rejestrować, system nie został oficjalnie zaprezentowany, a obsłużyć trzeba będzie nawet 100 tysięcy wniosków.
System jest gotowy. Dostęp dla mieszkańców zostanie uruchomiony w grudniu. Po stronie ZDMK i UMK będą osoby przyjmujące wnioski, natomiast podstawowym kanałem będzie system elektroniczny. Aplikacja i platforma internetowa będą dostępne z komputerów i urządzeń mobilnych.
Czyli większość spraw będzie można załatwić elektronicznie?
Tak. System pozwala obsłużyć praktycznie każdą czynność związaną z SCT. Jeżeli mieszkaniec natrafi na problem, działa infolinia i centrum kontaktu, gdzie można uzyskać instrukcję postępowania. To nie jest system czynny tylko w dni robocze – będzie działał szerzej. A osoby, które wolą złożyć dokumenty osobiście, będą mogły to zrobić w urzędzie lub w punktach obsługi ZDMK.
Pojawia się pytanie: czy 130 urzędników będzie ręcznie przerzucać 100 tysięcy wniosków? Czy system będzie działał automatycznie, z minimalnym udziałem człowieka?
System będzie maksymalnie zautomatyzowany. Pobiera dane z CEPIK-u, weryfikuje uprawnienia i klasy emisji. Oczywiście nie da się przewidzieć każdego scenariusza, dlatego mamy przygotowaną asystę techniczną, która umożliwi wprowadzanie zmian na bieżąco.
A osoba spoza Krakowa, której auto nie spełnia norm – jak opłaci wjazd? Przez Blika, kartę?
Tak, to będą głównie płatności elektroniczne. Dodatkowo ZDMK przygotowuje możliwość korzystania z parkomatów, które są obecnie w rezerwie. Zostaną dostosowane do obsługi opłat za SCT i ustawione za granicą strefy. Parkomaty będą przyjmować zarówno płatności elektroniczne, jak i gotówkę.
A kierowca z Niemiec czy Węgier, którego auto spełnia normy – musi się rejestrować?
Tak. System pozwala wybrać dowolny kraj rejestracji i dodać dokument potwierdzający rok produkcji i normę emisji. Bez tego pojazd nie pojawi się w systemie.
Praktyczne to nie jest…
To najlepsze rozwiązanie dostępne przy obecnym stanie prawnym. Uchwała jasno określa zasady, a miasto bierze za nie odpowiedzialność. Jeśli ktoś przyjeżdża do Krakowa, musi dostosować się do tych samych zasad co mieszkaniec. Dokładnie tak samo działa to w Londynie czy Brukseli.
Po złożeniu wniosku – ile czasu trwa jego weryfikacja?
Uchwała przewiduje do 14 dni, ale system zapisuje pojazd na tzw. szarej liście – czyli wnioski w trakcie rozpatrywania. Dzięki temu nie będzie sytuacji, że kierowca dostanie karę przed weryfikacją wniosku.
No właśnie – kara. Miasto nie ma systemu automatycznego, który sam wysyła mandaty, jak fotoradar?
Bo ustawa nie daje takiej możliwości. Dlatego kontrolą zajmie się Straż Miejska. Miasto ma ponad 100 kamer i będzie je doposażać. Kamery nie wystawiają mandatów, ale identyfikują potencjalne naruszenia, które później będą weryfikowane.
Czyli najpierw informowanie…
Tak. W pierwszych dniach nacisk będzie kładziony na informowanie kierowców. Dopiero przy uporczywym łamaniu przepisów strażnicy będą podejmować dalsze działania.
Często pojawia się pytanie o wjazd do placówki medycznej i wydaje się, że to będzie szeroką furtką do poruszania się po SCT. Jak to będzie działać?
Bardzo prosto. Osoba wybiera placówkę medyczną z listy, dzień wizyty i podaje numer PESEL. Od razu trafia na „białą listę”. Nie obowiązuje tu 14-dniowy termin na rozpatrywanie. Miasto wyrywkowo będzie kontrolowało, czy świadczenie zostało faktycznie miało miejsce. Listę przygotowaliśmy we współpracy z NFZ. Nie stwierdziliśmy placówek, które nie spełniają wymagań.
Na koniec – ile Kraków zakłada przychodów ze strefy w przyszłym roku?
Nie mogę jeszcze podać konkretnych liczb – ta informacja zostanie przedstawiona przez Wydział Budżetu.
A koszty? Ile będzie kosztować samo zarządzanie strefą?
Pełne koszty zostaną zaprezentowane po zakończeniu wszystkich prac.
Wiadomo jedno: środki z SCT są środkami znaczonego celu i muszą iść na poprawę transportu i jakości powietrza.