Miasto o windach: problematyczne i kosztowne
Nie wszystkie kamienice oraz starsze bloki mają windy. Taki stan rzeczy utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia normalne funkcjonowanie lokatorom z wyższych kondygnacji, szczególnie tym starszym. Często też powoduje wykluczenie z lokalnej społeczności.
Zarówno radni z Krakowa dla Mieszkańców, jak i Koalicji Obywatelskiej, głównie Bogumiła Drabik, zwrócili uwagę na te ograniczenia. Radni od Łukasza Gibały stworzyli projekt uchwały kierunkowej w tej sprawie, natomiast Bogumiła Drabik napisała interpelację. Odpowiedź jest gotowa.
– W kwestii dobudowania wind wewnątrz czy na zewnątrz budynków informuję, że to rozwiązanie jest zarówno bardzo kosztowne, jak i bardzo problematyczne – stwierdza prezydent Krakowa i tłumaczy, że pierwszeństwo mają zazwyczaj inne, bardziej potrzebne w danej nieruchomości inwestycje.
Wyposażaniu w windy bloków np. z lat 60. i 70. nie pomaga ich architektura z wąskimi klatkami schodowymi. Jeśli winda miałaby się znaleźć w środku, to na półpiętrach, co wymagałoby jeszcze dobudowania odpowiednich ułatwień dla niepełnosprawnych. Do tego dochodzą koszty bieżącego utrzymania.
Jakimś wyjściem, jak podaje urząd, jest możliwość zwrócenia się osób z niepełnosprawnościami, którzy mieszkają na wyższych piętrach i nie mają dostępu do widny, do wydziału mieszkalnictwa o zamianę zajmowanego mieszkania.