Miasto wykiwało inwestora? Nie dostaną plaży nad Wisłą bez przetargu
W 2019 roku zakończył się wieloletni spór firmy Sao Beach Investments z miastem o dzierżawę terenu po dawnej plaży nad Wisłą na Bulwarze Wołyńskim (nieopodal hotelu Forum). Spór zakończył się, ponieważ firmę przejął Marek Kufel, właściciel balonu widokowego, który operuje w sąsiedztwie omawianego obszaru.
Nowy inwestor zburzył obiekt po dawnej plaży, nieruchomość przystosował do stanu poprzedniego, spłacił wszelkie długi wcześniejszego właściciela (łącznie poniesiono koszty w wysokości 1,6 mln zł) i przedstawił nową koncepcję zagospodarowania tego terenu z nadzieją, że miasto przystanie na jego propozycję.
Firma zadeklarowała przeznaczyć na tę inwestycję 6 mln zł, nie mając jednak wcześniej wymaganych w tej sprawie opinii małopolskiego konserwatora zabytków, wydziału kształtowania środowiska, czy zarządu zieleni miejskiej.
– Podjęliśmy wyzwanie z tego też powodu, że byliśmy sąsiadami tego terenu. Chciałbym przypomnieć, że przywróciliśmy tę nieruchomość miastu, a mieszkańcy Krakowa już w zeszłym roku mogli z niego korzystać, widok był niczym niezakłócony – przekonywał inwestor na spotkaniu z radnymi.
Radny Grzegorz Stawowy podkreślał, że ryzyko biznesowe zawsze trzeba brać pod uwagę przy realizacji tego typu projektów.
– Samo dopuszczenie i aktywizacja bulwarów to jest jedno (do tego dochodzi projekt przebudowy i rewitalizacji bulwarów ZZM). Inną sprawą jest kwestia procedur i przejrzystości, jeśli chodzi o oddanie nieruchomości komuś w zarządzanie. Doświadczenia partnerskie ze spółką i sposób, w jaki wywiązywała się z zobowiązań mamy raczej słabe. Relacje biznesowe to nie jest nasza sprawa, natomiast oddanie ponad 40 arów w jednym z najbardziej widocznych miejsc w Krakowie powinno odbyć się w drodze przetargu – ocenił Stawowy.