Miasto zabrało głos w sprawie kontrowersyjnej inwestycji
Plany budowy siedmiokondygnacyjnego budynku mieszkalnego z usługami na parterze i dwukondygnacyjnym parkingiem podziemnym wzbudziły falę protestów wśród mieszkańców Rynku Dębnickiego i okolic.
Zgodnie z prawem?
Do wojewody trafiło 27 odwołań. – Trwa ich analiza formalna, która ma na celu ustalenie, czy pochodzą one od stron postępowania i czy zostały złożone w terminie – informował w zeszłym tygodniu Maksymilian Kosowski z urzędu wojewódzkiego.
Czy są szanse, że wojewoda Krzysztof Klęczar unieważni wydane w oparciu o zapisy planu miejscowego pozwolenie na budowę? Krakowski magistrat nie ma wątpliwości, że cała procedura została przeprowadzona zgodnie z prawem.
– Decyzja o pozwoleniu na budowę jest decyzją związaną i organ wydający takie rozstrzygnięcie nie działa w ramach uznania administracyjnego – tłumaczy wiceprezydent Stanisław Mazur w odpowiedzi na interpelację radnej Agnieszki Łętochy w tej sprawie.
W dalszej części obszernego stanowiska miasta można przeczytać, że urząd „nie ma podstaw do żądania ani opracowywania dodatkowych analiz i alternatywnych sposobów zagospodarowania terenu”.
Urzędnicy twierdzą, że nie mogą oceniać wpływu inwestycji na obszar historyczny – od tego jest konserwator zabytków, który wydał odpowiednie uzgodnienia. W tym przypadku był to Miejski Konserwator Zabytków.
Estetyka elewacji pod okiem konserwatora
Jak informuje magistrat: „budynek został zaprojektowany jako obiekt pięciokondygnacyjny o nieregularnym, wydłużonym rzucie, składającym się z części frontowej, stanowiącej dopełnienie pierzei Rynku Dębnickiego z balkonami i nadwieszonym wykuszem, oraz części oficynowej, wypełniającej przestrzeń pomiędzy istniejącą zabudową”.
Dach budynku został zaprojektowany w formie stropodachu płaskiego z tarasami i zielenią. Elewacja od strony Rynku Dębnickiego ma nawiązywać do stylistyki fasad sąsiednich kamienic pod numerami 13 i 18.
Na etapie projektowym Miejski Konserwator Zabytków analizował różne rozwiązania koncepcyjne elewacji frontowej tak, aby ostatecznie uzgodniony projekt harmonijnie wpisywał się w pierzeję i nie stanowił dominanty w widoku z przestrzeni publicznej.
Ponadto w postanowieniu konserwatora zawarto warunki dodatkowe, mające na celu dostosowanie obiektu pod względem estetycznym do sąsiedniej zabudowy zabytkowego układu urbanistycznego.
„Małomiasteczkowa zabudowa”
Instancja wyżej, czyli Wojewódzka Konserwator Zabytków, miała jednak odmienne stanowisko i postanowiła zainterweniować. W tym celu Katarzyna Urbańska wszczęła proces wpisu do rejestru zabytków całego kwartału Starych Dębnik.