Między złem a złem [Recenzja]
Ten spektakl nie jest dla dzieci, nie jest też dla żądnych łatwej i przyjemnej rozrywki. Ten spektakl nie jest dla nikogo, kto chciałby zapomnieć o tym świecie i udać się do bajkowej krainy Kandyda. Ten spektakl odsłania koszmar rodzeństwa, wydarzenia, które obaj przeżyli, ale dla każdego z nich znaczyło coś innego.
"W mrocznym mrocznym domu”, a może raczej w mrocznym mrocznym umyśle każdego z bohaterów nie dzieje się najlepiej. Choć starszy z braci, Terry (Grzegorz Mielczarek), to z pozoru prawdziwy twardziel, facet i w przeciwieństwie do swojego młodszego brata Drew (Marcin Sianko), który sukces okupuje uzależnieniem od wszystkiego, co zakazane, wydaje się być poukładanym człowiekiem.
Drew potrzebuje od starszego brata pomocy, aby wyjść z dołka, a raczej głębokiej dziury, w jaką wpadł. Wszystko wskazuje na to, że traumatyczne przeżycie z dzieciństwa wpływa do tej pory na jego życie. Zagubiony, 35-letni nastolatek z dziećmi i żoną i jego przeciwieństwo – samotny macho, który żyje na uboczu, wychodzą do swoistego pojedynku na podeście.
Cała scena miniatur bierze udział w spektaklu. Widzowie siedzą na sztucznej murawie i wysłuchują na początku sztucznych zdań – takich, którymi raczymy się raz do roku z dawno niewidzianą ciocią na święta. Jednak z biegiem czasu wchodzimy w ten tajemniczy ogród, błądzimy po nim, odkrywając coraz to nowe wątki w opowieści dwóch braci.
Spektakl, który napisał Neil LaBute, a wyreżyserował Marcin Hycnar, powoduje dyskomfort. I dysonans. Z jednej strony nie mogłem się doczekać na rozwój wypadków, na to, aby poznać prawdę, która była podawana małymi dawkami. Z drugiej zaś strony, intymność z jaką zderza się widz, może sprawić, że poczuje zakłopotanie. Ponieważ jest sukcesywnie wciągany w rozgrywkę między, jak mogło by się wydawać, złem a złem. Kto z tej konfrontacji wychodzi zwycięsko? Chyba nikt. A na pewno nie 16-letnia Jennifer (Karolina Kamińska).
*
Neil LaBute, „W mrocznym mrocznym domu”. Przekład: Grażyna Kania. Scenografia i kostiumy: Julia Skrzynecka. Reżyseria: Marcin Hycnar. Obsada: Terry – Grzegorz Mielaczarek, Drew – Marcin Sianko, Jennifer – Karolina Kamińska. Premiera na Scenie Miniatura Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie 28 września 2013. Kolejne spektakle: 29 września, 2 - 3 i 26 - 27 października oraz 15 – 17 listopada, zawsze o godz. 19:00