Miejska radna musi przeprosić inicjatorów referendum
W poniedziałek krakowski sąd rozpatrywał wniosek w trybie referendalnym. Poszło o jeden z postów na Facebooku autorstwa radnej Koalicji Obywatelskiej Anny Bałdygi. W krytycznym wpisie odnoszącym się do Mateusza Jaśki znalazło się określenie „inicjator referendum”, co przedstawiciele komitetu referendalnego uznali za nadużycie.
Stali na stanowisku, że „inicjator referendum” to określenie odnoszące się konkretnie do 21 osób, które formalnie rozpoczęły proces referendalnym. Oczekiwali m.in. publikacji sprostowania na Facebooku i w gazecie oraz wpłaty na cel społeczny.
Jest ugoda
Sąd od początku zachęcał uczestników do zawarcia ugody. Zwracał uwagę, że radna opublikowała w niedzielę oświadczenie, w którym wyjaśniała, że nie miała na myśli formalnych inicjatorów referendum. Wpis, o który poszło, został usunięty.
Obydwie strony przystały na ugodę. Skończyło się na samym wpisie na Facebooku. Do wieczora radna będzie musiała opublikować post, w którym oświadcza, że „żadna z osób wchodzących w skład grupy 21 obywateli ReferendumKrk.pl nie ma wyroku skazującego w jakiejkolwiek sprawie karnej”.
Do końca głosowania
Mają się tam znaleźć przeprosiny: „Jeżeli opublikowany przeze mnie w poście z dnia 18 kwietnia 2026 filmowy materiał referendalny wywołał wrażenie przeciwne, wszystkich członków tej grupy przepraszam”.
Post ma pozostać przypięty na facebookowym prodilu radnej do końca głosowania w dniu referendum.