Miejskie mieszkania w miejscu fabryki drożdży? „Loftów nie budujemy”

Pojawił się pomysł na zagospodarowanie ciekawej działki po dawnej fabryce drożdży. Teren ma stać się miejscem pod budownictwo miejskie. Trzeba jednak usunąć jedną przeszkodę.

Na wylocie z Osiedla Robotniczego, na działce przytulonej do parku Skałki Twardowskiego, stoją puste budynki. Okazuje się, że to pozostałości po Krakowskiej Fabryce Drożdży – obiekt najprawdopodobniej pełnił funkcję pomocniczą. 

Zabudowania widnieją w gminnej ewidencji zabytków i są datowane na początek lat 20. ubiegłego wieku. Co więcej, od kilku lat właścicielem działki o powierzchni przekraczającej 42 ary jest miasto. Jak informuje Zarząd Budynków Komunalnych, nieruchomość została przejęta w wyniku zakończenia postępowania sądowego o zasiedzenie w 2019 roku.  

Stara drożdżownia przy ul. Tynieckiej
Stara drożdżownia przy ul. Tynieckiej
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jak na razie teren ten nie jest objęty planem miejscowym, jednak zapisy projektu wprost mówią o zabudowie mieszkaniowej wielorodzinnej z usługami. Planiści zdecydowali, że budynek fabryki może zostać przebudowany, a jego funkcja zmieniona. Na działce dopuszczona jest zabudowa o wysokości 14 metrów. Łączna powierzchnia użytkowa wszystkich kondygnacji nadziemnych budynku nie może przekroczyć 80 proc. powierzchni działki.

Co ciekawe, kiedyś pojawiła się oferta inwestycyjna dla tego obszaru. Wartość terenu została oszacowana na ok. 6,4 mln złotych.

Inny pomysł

Radny Tomasz Leśniak (Nowa Lewica) nie chciałby wystawiać działki na sprzedaż. – Cały czas szukamy miejskich działek budowlanych. To atrakcyjny teren i wolę, aby miasto tam budowało, niż żeby został sprzedany – przekonuje szef Komisji Mienia i Mieszkalnictwa Rady Miasta Krakowa.

Pewną przeszkodą jest jednak obecna zabudowa. Tomasz Leśniak uważa, że stan techniczny budynku pogarsza się i raczej nie będzie go można wykorzystać na cele społeczne.

Wizytowaliśmy niedawno ten budynek i jego przebudowa byłaby nieekonomiczna. My, jako miasto, loftów nie robimy
Tomasz Leśniak, radny

Według radnego najlepszą decyzją byłaby rozbiórka i przeznaczenie całej działki pod blok z usługami, niekoniecznie społecznymi, z uwagi na położenie terenu przy ruchliwej ulicy Tynieckiej z nie najlepszym dojazdem

– Chciałbym, żeby o pomyśle rozbiórki wypowiedziała się wojewódzka konserwatorka zabytków – dodaje samorządowiec.

Plany miasta na budowę mieszkań

Nowe władze Krakowa nieco energiczniej wzięły się za planowanie mieszkań dla Krakowian – głównie tych z grupy tzw. luki czynszowej. W tegorocznym budżecie znalazły się środki na dokumentację projektową.

Zgodnie z planami przy ul. Dekerta ma powstać zespół budynków wielorodzinnych o niskiej intensywności zabudowy, z garażami i parkiem kieszonkowym. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta wynika, że ma mieć ok. 7 tys. mkw. powierzchni użytkowej, co może się przełożyć na mniej więcej 100–110 mieszkań (przy średniej 50 mkw./mieszkanie). Urzędnicy założyli, że w 2026 r. będą mieć koncepcję i rozpocznie się opracowanie projektu.

Przy ul. Wielickiej (niedaleko UMK) również ma powstać zespół budynków. Założono, że należy dążyć do osiągnięcia jak największej liczby mieszkań, ale przy zachowaniu zgodności z przepisami. Plan miejscowy dopuszcza tam zabudowę o maksymalnej wysokości 22 metrów, a minimalny wskaźnik zieleni został wyznaczony na 40 proc. Przestrzeń użytkowa została oszacowana na 2,7 tys. mkw.