Mieszkańcy Krakowa chcą dostępu do broni
Napięta sytuacja za wschodnią granicą, liberalizacja przepisów, a także działalność stowarzyszeń strzeleckich powodują, że wśród mieszkańców Krakowa rośnie zainteresowanie bronią palną. W ubiegłym roku mieszkańcy Krakowa zakupili 2530 sztuk broni.
W samym 2014 roku wydano 446 pozwoleń i zakupiono łącznie 2530 sztuk broni. Najczęstszymi powodami, dla których ją wydano, były cele łowieckie, ochrona własna oraz działalność sportowa. Według danych Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, w 2012 roku wydano w naszym mieście 23 pozwolenia na broń ostrą, a w 2013 roku było ich już 39.
– Jest to naturalny efekt rosnącej liczby organizacji paramilitarnych i grup rekonstrukcyjnych. Polska historia jest niezwykle barwna i bogata w liczne wydarzenia, często o charakterze zbrojnym. Praktycznie w każdym zakątku Polski można z łatwością natknąć się na miejsca walk, to w mojej ocenie w naturalny sposób kieruję zainteresowanie w stronę historii Polski. Zwłaszcza w takim mieście jak Kraków możemy zaobserwować rozwój grup rekonstrukcyjnych – mówi Krzysztof Klimczak, przewodniczący SLD w Małopolsce.
Problemem postawa policji
Jak mówi Rafał Kawalec z Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni, obecne procedury dotyczące uzyskania pozwolenia na broń na tle Europy nie są bardzo restrykcyjne, jednak prawo powinno być bardziej liberalne np. na wzór czeski, gdzie broń może zdobyć każdy zdeterminowany obywatel, spełniający ustawowe kryteria. Zmiany prawa z 2011 roku dotyczące dostępu do broni i amunicji zabraniają policji uznaniowego przyznawania broni, jednak według Rafała Kawalca przepisy nie funkcjonują tak, jak powinny.
– Dla posiadającego lub pragnącego posiadać broń obywatela, znacznie większym problemem niż regulacje prawne, są ich karkołomne interpretacje przez organy Policji, które do dziś nie potrafią zaakceptować zmian z 2011 roku oraz zabiegi, mające na celu ponowne zaostrzenie przepisów – mówi Rafał Kawalec.
Polska całkowicie rozbrojonym krajem
Mimo wszystko, Polska jest jednym z najbardziej rozbrojonych krajów na świecie. Według danych z 2014 roku na 100 obywateli naszego kraju przypada jedynie 1.3 broni palnej. Wynik ten daje Polsce dopiero 142 miejsce na świecie. Niższy wynik zanotowano jedynie w Rumunii i na Litwie po 0.7 sztuki na 100 obywateli. Dla porównania wynik Szwajcarii to 45,7, Norwegii 31,3, a Niemiec 30,3.
– Głównym powodem, dla którego Polacy są rozbrojeni, jest fakt, że aż do roku 2011 pozwolenia na broń były wydawane tylko według uznania władz. Oznaczało to, że bardzo często organy Policji żądały od wnioskodawców dodatkowych materiałów tylko po to, by przewlec maksymalnie postępowanie, a potem uznać, że nie uzasadniają one wystarczająco potrzeby posiadania broni. Strzelec sportowy mógł się dowiedzieć, że jego wyniki, jakie by nie były, są zbyt słabe, a myśliwy, że przecież może korzystać z broni należącej do koła – wyjaśnia Rafał Kawalec.