Mieszkańcy wypowiedzieli się w sprawie alkoholu

Ponad 150 uwag wpłynęło do projektu prezydenta, w którym mowa jest o obniżeniu o 150 limitu na punkty z alkoholem. – Niektóre są bardzo obszerne, więc są wciąż analizowane – mówi Filip Szatanik, zastępca dyrektora Wydziału Informacji, Promocji i Turystyki Miasta.

Przedstawiciel magistratu twierdzi, że w większości uwagi są pozytywne. – Mieszkańcy oraz organizacje, które brały udział w konsultacjach, opowiadają się przeważnie za zmniejszeniem limitu. Wszystko jednak będzie wiadomo po dokładnej analizie uwag, których było 157 – tłumaczy Filip Szatanik.

Wszyscy zgodni

– Mieszkańcy mają tego dość, za dużo jest takich punktów. Widzę to po Nowej Hucie, gdzie ilość 24-godzinnych sklepów z alkoholem jest przerażająca. Całkowitą przesadą jest sklep przy szkole podstawowej. Kto to widział? Dawniej tego nie było – komentuje Józef Pilch, radny PiS.

– Należy doprowadzić do tego, aby nie sprzedawano nietrzeźwym, tak jak obecnie nie sprzedaje się nieletnim – mówi radny PO Jerzy Woźniakiewicz. Według słów przewodniczącego komisji praworządności, największe problemy są z kioskami na takich osiedlach jak Kurdwanów, Bieżanów i Nowa Huta. – Tam sklepikarze sprzedają alkohol wszystkim – twierdzi Jerzy Woźniakiewicz.

Odbierać koncesję

– Nasze miasto wypada na tle innych polskich miast przyzwoicie, spożycie na mieszkańca wcale nie jest wysokie. Kłopot jest inny: punkty całodobowej sprzedaży alkoholu są postrzegane jako niebezpieczne – uważa Łukasz Gibała i dodaje, że należy zwiększyć dozór nad takimi sklepami. – Punktom, które dopuszczają się łamania przepisów w tej kwestii, powinna być natychmiast odbierana koncesja – tłumaczy poseł.

Monika Chylaszek, rzecznik prasowy Jacka Majchrowskiego, przypomina również, że ograniczenie liczby punktów o 150 jest wstępną propozycją i od wyników konsultacji będzie zależeć, jakie zostaną podjęte dalsze działania. Chylaszek dodaje również, że rada miasta ma prawo do złożenia poprawek i przegłosowania ostatecznej formy uchwały.