Mieszkańcy zablokują al. 29 listopada. ZIKiT wierzy, że protestu nie będzie

30 grudnia od godziny 15 do 18 możemy się spodziewać sporych utrudnień na skrzyżowaniu al. 29 listopada z ul. Banacha. Wszystko przez planowany protest Inicjatywy Górka Narodowa, w związku z zaniedbywaniem przez Miasto tej części Krakowa. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wierzy jednak, że uda się wypracować kompromis i do protestu nie dojdzie.

Jak oceniają przedstawiciele Inicjatywy Górka Narodowa, komunikacja jednostek miejskich z mieszkańcami jest na poziomie amatorskim. Osiedle Górka Narodowa rozbudowuje się od 15 lat, dlatego uważają oni, że było odpowiednio dużo czasu, aby przygotować w tym rejonie niezbędne inwestycje.

Postulatów jest wiele

Mieszkańcy domagają się: tramwaju na Górkę Narodową, przebudowy al. 29 listopada, budowy szkoły na Górce Narodowej, budowy ul. Iwaszki bez tymczasowych rozwiązań, komunikacji miejskiej do ul. Fenińskiego, budowy drogi dojazdowej do kościoła, budowy systemu komunikacyjnego wewnątrz osiedla wraz z uwzględnieniem potrzeb pieszych i rowerzystów.

– Będziemy chodzić przez przejście dla pieszych przy ulicy Banacha. Nasz protest jest ostrzegawczy, nie chcemy znacząco zablokować ruchu. Pokażemy jednak naszą determinację. Nie ma możliwości, żeby na osiedlu zrobić inną manifestację, ponieważ są tam tereny prywatne i wąskie chodniki – mówi Michał Franusiak z Inicjatywy Górka Narodowa.

„Liczymy, że protestu nie będzie”

Wcześniejszego spotkania z Inicjatywą Górka Narodowa chce Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Jego przedstawiciele liczą na to, że uda się ustalić kompromis, a do protestu ostatecznie nie dojdzie.

–  Mamy nadzieję, że uda się dojść do porozumienia, aby do protestu nie doszło. Chcemy się spotkać z mieszkańcami i odpowiedzieć na ich pytania, wyjaśnić na jakim etapie są inwestycje -dlaczego na takim, a nie innym. Oczekiwań wobec mieszkańców nie mamy żadnych, mają je oni, stąd to spotkanie. Miało się ono odbyć już w zeszłym tygodniu, ale wypadło nam z kalendarza. Dojdzie do niego w przyszłym tygodniu – wyjaśnia Michał Pyclik z ZIKiT-u.

Spotkanie przesuwało się w czasie

Pierwsze sygnały o proteście pojawiły się już dwa miesiące temu. Przedstawiciele Inicjatywy dostali zaproszenie na Komisję ds. Dialogu Społecznego. Jak relacjonuje Michał Franusiak, podczas spotkania to mieszkańcy Górki Narodowej zostali oskarżeni o to, że są winni tej sytuacji.

– Następnie miało odbyć się spotkanie z panem Kurusiewiczem 17 grudnia. Wzięliśmy urlopy, bo wszyscy pracujemy, a dzień wcześniej dostaliśmy informację, że on jednak nie da rady się spotkać i trzeba przełożyć spotkanie na 18 grudnia. My już tych urlopów nie mogliśmy przekładać. Mamy spotkać się po świętach, a dochodzą do nas sygnały, że to my odwołaliśmy wcześniejsze spotkanie – mówi Michał Franusiak.

Będą kolejne protesty?

Mieszkańcy na ustosunkowanie się do sprawy czekają do 15 stycznia. Jeżeli, nie otrzymają jasnego stanowiska, planują przeprowadzić kolejne protesty w najbardziej newralgicznych okresach komunikacyjnych. Pierwszy z nich odbędzie się zaraz przed sylwestrem na trasie, którą do Zakopanego będzie podróżować wielu wczasowiczów.

– Wszyscy za pomocą transparentów zostaną poinformowani, dlaczego protestujemy i gdzie mają wysyłać podziękowania za umilenie im przejazdu. Chcemy też przeprosić każdego kogo dotkną utrudnienia, jednak pretensje należy kierować w inną stronę – czytamy w oficjalnym komunikacie Inicjatywy.