Mieszkaniec Myślenic odpowie za ślimaka
Pasażerowie lotniska w Balicach przywożą z innych krajów – mimo zakazu – okazy gatunków zagrożonych wyginięciem. Nie znają przepisów i czeka ich za to odpowiedzialność karna.
W marcu funkcjonariusze Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego przyłapali mieszkańca Myślenic wracającego z Tajlandii. Turysta przechodził przez „zielone przejście”, utrzymując, że nie ma nic do zgłoszenia. Jednak uwagę zwróciły jego bagaże.
– W walizce należącej do mężczyzny funkcjonariusze znaleźli muszlę ślimaka z gatunku Nautilidae. To prawdopodobnie pierwsze zatrzymanie muszli tego gatunku w Polsce. Ponadto turysta przywoził 10 sztuk kosmetyków do twarzy zawierających wyciąg z opuncji (Orchidaceae), jeden z chronionych gatunków należących do storczykowatych.
Spotkania z funkcjonariuszami małopolskiej służby celno-skarbowej nie będzie miło wspominała także mieszkanka Gdyni wracająca przez Kraków z Dubaju. W jej bagażu znaleziono pieć sztuk chronionych okazów rafy koralowej.
– Niestety to kolejne w ostatnim czasie przypadki, gdy turyści powracający z egzotycznych wyjazdów nie znając przepisów przywożą podlegające ochronie okazy fauny i flory. Ujawnione w oby przypadkach okazy zostały zatrzymane, natomiast ich właścicieli czeka teraz odpowiedzialność karna – mówi kom. Tomasz Kierski z Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie.