Mieszkanka osiedla Kalinowego oskarżona o zabójstwo. „Kilka tygodni ustalano tożsamość ofiary”

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Krakowie miał ruszyć proces Marty O., oskarżonej o zabójstwo męża ze szczególnym okrucieństwem i znieważenie jego ciała. Sprawa jednak została odroczona do listopada.

Na początku czerwca minionego roku w miejscowości Oblekoń pod Pacanowem (powiat buski), przy drodze w pobliżu cmentarza i wału wiślanego, natrafiono na ciało mężczyzny. Już podczas wstępnych ustaleń wynikało, że do jego śmierci mógł się ktoś przyczynić. Ze względu na obrażenia, ustalenie tożsamości ofiary było trudne. Dzięki skrupulatnym działaniom specjalistów z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego policji udało się ustalić, że ofiara to 67-letni mieszkaniec Krakowa.

Jak informowaliśmy na początku sierpnia 2024 roku, policjanci zatrzymali 52-letnią partnerkę denata, jego 19-letnią pasierbicę, a także 48-letniego mieszkańca Krakowa, znajomego kobiet. Cała trójka została wówczas tymczasowo aresztowana. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Busku-Zdroju.

Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa męża

W połowie lipca prokuratura poinformowała o zakończeniu śledztwa, prowadzonego przeciwko m.in. Marcie O., podejrzanej o trzy przestępstwa, w tym zabójstwo męża.

W toku śledztwa prokurator przedstawił Marcie O. trzy zarzuty: zabójstwa męża ze szczególnym okrucieństwem, którego dokonała w Krakowie, znieważenia jego zwłok poprzez ich podpalenie w miejscowości Oblekoń koło Buska-Zdroju, oszustwa na szkodę ZUS związanego z wprowadzeniem tego podmiotu w błąd, co do istnienia podstaw do wypłaty na rzecz już nieżyjącego pokrzywdzonego świadczeń emerytalnych w kwocie 27 tys. zł – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

Dalej dowiadujemy się też, że zarzuty w tej sprawie zostały postawione również dwóm innym osobom. – Sandrze O. zarzut związany z zacieraniem śladów zabójstwa dokonanego przez jej matkę, a Arturowi A. związany z zacieraniem śladów tego zabójstwa i dodatkowo zarzut związany z niepowiadomieniem upoważnionych organów o zbrodni zabójstwa i miejscu pobytu jego sprawcy – tłumaczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

W toku śledztwa Marta O. nie przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów i składała wyjaśnienia, w których umniejszała swoją odpowiedzialność. Podobną postawę procesową prezentowała Sandra O. Natomiast Artur A. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia zgodne z ustalonym stanem faktycznym.

Pod koniec czerwca prokurator skierował w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Krakowie. – Czyny zarzucane Marcie O., która pozostaje tymczasowo aresztowana, zagrożone są m.in. karą dożywotniego pozbawienia wolności. Czyn zarzucony Sandrze O. zagrożony jest karą do trzech lat pozbawienia wolości. Natomiast wobec Artura A., z uwagi na jego postawę procesową, prokurator skierował do sądu wniosek o uznanie go za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzenie bez przeprowadzania rozprawy uzgodnionej z nim kary, w tym m.in. kary łącznej ośmiu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, wynoszący rok, i kary grzywny – podsumował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Sprawa została odroczona

We wtorek 2 września na ławie oskarżonych zasiadła Marta O., jej córka Sandra O., a także znajomy kobiet Artur A. Sprawa została jednak odroczona do 5 listopada, na wniosek jednego z obrońców. Argumentował on, że nie miał możliwości wcześniejszego zapoznania się z aktami sprawy.

„To było bardzo wymagające śledztwo”

– W czerwcu 2024 roku w miejscowości Oblekoń w rejonie wału przeciwpowodziowego zostały ujawnione spalone zwłoki. Przez okres kilku tygodni trwało ustalanie tożsamości osoby pokrzywdzonej. Zwieńczenie tych poszukiwań nastąpiło na początku sierpnia 2024 r. Ustalono nie tylko tożsamość pokrzywdzonego, ale także osoby podejrzanej w tej sprawie. Zostały zastosowane środki zapobiegawcze i trwało konsekwentne zbieranie dowodów, które doprowadziły do postawienia w stan oskarżenia te trzy osoby – mówiła po wyjściu z sali rozpraw prokurator Aneta Wodecka z Prokuratury Rejonowej w Busku-Zdroju. Jak zaznaczyła, do zabójstwa miało dojść w jednym z krakowskich mieszkań. Następnie zwłoki zostały przetransportowane w rejon wału przeciwpowodziowego w miejscowości Oblekoń.

– Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem zagrożone jest karą 15 lat pozbawienia wolności oraz karą dożywotniego pozbawienia wolności. Na ten moment nie chcę wskazywać, jakiej kary będziemy się domagać – dodała. – Wobec oskarżonej Marty O. w dalszym ciągu stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Na ten moment jest on zastosowany do grudnia. Oskarżona podczas składania wyjaśnień nie przyznała się do winy – podsumowała prokurator Wodecka.