Milionowy przychód AMW ze sprzedaży sprzętu wojskowego
45 milionów złotych – tyle w ubiegłym roku ze sprzedaży rzeczy koncesjonowanych m.in. broni, amunicji i sprzętu zarobiła Agencja Mienia Wojskowego. Ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy szczegóły związane z zawieranymi umowami nie są podawane. Wiadomo jednak, że nie ma żadnego przedsiębiorcy z Krakowa ani małopolski, do którego trafiła broń z demobilu AMW.
Łącznie w ubiegłym roku AMW sprzedała blisko 67 tysięcy sztuk broni oraz 910 tysięcy sztuk różnego rodzaju amunicji. Sprzedaż rzeczy koncesjonowanych pozwoliła na uzyskanie ponad 45 milionów złotych. Doliczając do tego sprzedaż mienia ruchomego AMW uzyskała łączny przychód 62 milionów złotych.
– Jednym z ustawowych zadań AMW jest sprzedaż z jak największym zyskiem mienia ruchomego zbędnego MON i MSWiA Siłom Zbrojnym i innym służbom mundurowym, a środki wygenerowane z tego tytułu przekazywane są na stosowne fundusze. W przypadku MSWiA 93% zysków z tej sprzedaży trafia na Fundusz Modernizacji Bezpieczeństwa Publicznego, a w przypadku MON - 100% zysków zasila Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych – informuje Małgorzata Weber, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego.
Do kogo trafia broń z demobilu?
Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na zakup sprzętu wojskowego. Przepisy reguluje ustawa o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicja oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Sprzęt jest możliwy do nabycia w specjalnych przetargach organizowanych przez AMW.
Broń mogą zakupić jedynie firmy i osoby, które posiadają zaświadczenie wydane przez policje, bądź wojsko. Reguluje ono rodzaj oraz liczby sztuk broni, którą można pozyskać. By przystąpić do przetargu podmioty muszą przedstawić Agencji Mienia Wojskowego dokumenty poświadczające posiadanie koncesji
– Z nabywcami rzeczy ruchomych koncesjonowanych zawierane są umowy sprzedaży w formie pisemnej, w których określa się szczegółowe warunki nabycia, odbioru i płatności. Negocjacjom mogą podlegać tylko termin płatności oraz termin odbioru – tłumaczy Małgorzata Weber.