Miłość, władza i moralny upadek: Brutalny realizm w nowej inscenizacji „Toski”
Między miłością a upadkiem
Jedno z najsłynniejszych dzieł Verdiego, „Tosca”, powraca na scenę Opery Krakowskiej w nowej odsłonie. Premiera zaplanowana na 23 kwietnia będzie już piątym sięgnięciem tej instytucji po dramat.
Fenomen opery Verdiego wynika z wyjątkowego połączenia dynamicznego libretta autorstwa Luigi Illica i Giuseppe Giacosa z muzyką, która – wbrew operowej tradycji – nie spowalnia akcji, lecz potęguje napięcie. Historia oparta na dramacie Victorien Sardou przyciąga brutalnym realizmem i uniwersalnością doświadczeń.
„Tosca” nie daje widzowi komfortu dystansu.
– To świat skrajnych dramatycznych wyborów i napięć, w których miłość, władza i wolność splatają się w jedną, niepokojącą opowieść – podkreśla dyrektor Opery Krakowskiej, Piotr Sułkowski.
Nową inscenizację przygotowuje reżyserka Julia Pevzner, która podkreśla, że pozornie prosty trójkąt miłosny szybko przeradza się w wielowymiarową tragedię.
Twórcy spektaklu skupiają się na jednym z kluczowych tematów opery – moralnym upadku bohaterów. Nie dotyczy on wyłącznie okrutnego Scarpii, lecz także innych postaci uwikłanych w sieć emocji i decyzji bez wyjścia. Na ten aspekt zwraca uwagę autorka plakatu.
– Z plakatu smutno patrzy na nas spadająca Floria Tosca (…) Wszystkie trzy postacie łączy tragiczna śmierć – podkreśla Katarzyna Zapart.