Minister Błaszczak: To policjant z krwi i kości

Nadinspektor Krzysztof Pobuta został nowym szefem małopolskiej policji. Ostatnio oficer pełnił funkcję podkarpackiego komendanta. – Z perspektywy Podkarpacia bycie komendantem w Krakowie to zadanie życia – stwierdził Pobuta, który zapełnił prawie pięciomiesięczny wakat na tym stanowisku.

Minister spraw wewnętrznych i administracji bardzo ciepło wypowiadał się o następcy Tomasza Miłkowskiego, który w kwietniu pożegnał się z Krakowem, aby zostać szefem Biura Ochrony Rządu.

Krzysztof Pobuta w policji jest od 1991 roku, a od 21 lat zajmuje stanowiska kierownicze. Z wykształcenia jest prawnikiem. – To policjant z krwi i kości, o niewątpliwych talentach organizacyjnych. Zadba, jestem o tym przekonany, o to, by Małopolska była województwem bezpiecznym – stwierdził Mariusz Błaszczak. – Liczę na to, że pan gen. Pobuta będzie kontynuował i rozwijał to, co zostało rozpoczęte w kontekście programu modernizacji służb mundurowych – dodał Błaszczak.

Również Komendant Główny Policji wierzy w nowego szefa małopolskiego garnizonu. – To niezwykle istotny dzień w historii małopolskiej policji. Swoje przekonanie buduję w oparciu o dotychczasowy przebieg jego służby. Przed nim zadanie trudne i odpowiedzialne. Spokojnie sobie z tym poradzi, poradzi sobie, jeśli w was, koleżanki i koledzy, będzie miał oparcie – zawrócił się do kardy Komendy Wojewódzkiej Policji gen. Jarosław Szymczyk.

Wielki honor i wyzwanie

Dla Krzysztofa Pobuta, jak sam to ujął, praca w Krakowie to wielki honor, wyzwanie, ale również wielki obowiązek.  – Z perspektywy Podkarpacia bycie komendantem w  Krakowie to zadanie życia. Kredyty należy spłacać i kredyt zaufania, jaki został mi udzielony, spłacę codzienną, sumienną i porządną służbą – stwierdził policjant.

– Jestem przekonany o jednej rzeczy. Wiem, że jesteście zespołem, z którym będę mógł spokojnie ciężko pracować – dodał nowy komendant.

Będą podwyżki?

Takie spotkanie to również okazja, aby przypomnieć o tym, ile pieniędzy chce wydać ministerstwo na podległe mu służby. Do 2020 roku kwota dla m.in. policji, straży pożarnej czy straży granicznej ma wynieść ponad 9,3 mld złotych. Te pieniądze mają iść nie tylko na sprzęt i infrastrukturę, ale również na podwyżki.

Na początek dostaną je ci, którzy zarabiają najmniej. – To jest ważne, bo na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać, policjanci za swoją ofiarną służbę muszą być godnie wynagradzani – stwierdza Mariusz Błaszczak. Pytanie, co z pracownikami cywilnymi. Nie ma na nie jeszcze klarownej odpowiedzi. – Chcielibyśmy, by oni również byli objęci tą regulacją. Ich wynagrodzenia są niskie – powiedział minister. Jednak dodał, że najważniejsze jest realizowanie programu modernizacji policji.