Minister kultury zainwestował w Kossaków. Cenna kolekcja trafiła do Krakowa
Księga rachunkowa, korespondencja urzędowa, przepisy kulinarne, prywatne listy i fotografie - wszystko to prosto z rodu Kossaków. Kolekcję wartą 85 tysięcy złotych Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało na rzecz Archiwum Narodowego w Krakowie.
Z punktu widzenia dziedzictwa kulturowego była to bardzo ważna inwestycja. Wspólne kroki zmierzające do jej zakupu podjęli minister Bogdan Zdrojewski, dyrektor archiwów państwowych Władysław Stępniak i krakowski oddział Archiwum Narodowego. – Ta kolekcja jest wyjątkowa, bo jest bardzo różnorodna. Pozyskaliśmy zdjęcia, listy i utwory poetyckie, a na wielu tych rzeczach znajdują się odręczne zapiski rodziny Kossaków – opowiada dyrektor Archiwum Narodowego w Krakowie, Barbara Berska.
Wśród zakupionych przedmiotów są także świadectwa szkolne, rachunki, rodzinna korespondencja, a nawet palety malarskie. Świeży zakup uzupełni już istniejącą kolekcję. Archiwum Narodowe w Krakowie dysponuje bowiem reprodukcjami malarskimi, aktami sądowymi czy dokumentacją administracyjną. – Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczyło na ten cel 85 tysięcy złotych, nie jest to żadną tajemnicą – przekonuje Berska.
Za najcenniejsze z pozyskanych przedmiotów uważa się list z czasów okupacji hitlerowskiej, korespondencję rodzinną z lat 1908-1945, a także dokładne opisy nauk u sióstr Urszulanek z lat 30. ubiegłego stulecia. Wśród najciekawszych dokumentów są także katalogi ocen z II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana III Sobieskiego.
Z poszczególnych elementów kolekcji można dowiedzieć się np. że Jerzy Kossak był lepszy z niemieckiego niż łaciny czy polskiego. Widać też, że przykładał się do religii czy geografii, z których miał najwyższe oceny. Współcześni uczniowie mogliby bez trudu utożsamić się z problemami Marii, córki Jerzego Kossaka, która żaliła się na natłok szkolnych obowiązków. W jednym z listów do mamy pisze: „Tydzień, który nadchodzi będzie dla nas niezwykle ciężki, bo będzie klasówka historyczna, matematyczna, francuska, religijna (może), zadanie polskie, wiersz, angielski. (…) Może przy pomocy świętej Teresy od Dzieciątka Jezus (a ufam w to), jakoś mi się uda to zrobić. Strasznie bym chciała przywieźć do domu świetne świadectwo”.
Sami Kossakowie to jeden z najbardziej znanych artystycznych rodów Krakowa. W rodzinnej willi ulokowanej na Zwierzyńcu bywała cała kulturalna śmietanka miasta. To w tym domu Juliusz Kossak tworzył swoje obrazy. Tu jako goście bywali Stanisław Witkiewicz, Henryk Sienkiewicz, Julian Tuwin, Adam Asnyk. Później w Kossakówce mieszkały kolejne pokolenia, kontynuujące artystyczne pasje swoich przodków. Dziś dom, mimo wpisu do rejestru zabytków, stopniowo zamienia się w ruinę.
Archiwizacja i konserwacja takich kolekcji to szansa na ocalenie rodziny od zapomnienia. Kossakowie doczekali się zaledwie kilku opracowań swojej historii. Niedługo może się to zmienić. – Trudno mi dokładnie określić, kiedy spuścizna Kossaków będzie udostępniona badaczom. Na razie musimy zabezpieczyć i zewidencjonować przekazane zbiory. Mogę jednak zapewnić, że prace zakończą się jeszcze w tym roku – tłumaczy dyrektor archiwum.