Mirosław Gilarski: Najpierw sprowadźmy Polaków z Donbasu
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na posła, Mirosław Gilarski, wspólnie z prezesem Partii Polaków Ukrainy, Stanisławem Kosteckim, przeprowadził konferencję prasową na temat Polaków w Donbasie.
W grudniu ubiegłego roku Mirosław Gilarski złożył poprawkę do budżetu miasta Krakowa na milion złotych w celu pomocy Polakom z Donbasu. Poprawka nie została jednak przyjęta przez prezydenta Jacka Majchrowskiego. Kandydat na posła zaproponował również, aby nasze miasto pomogło jednej rodzinie spośród 200 Polaków przyjętych przez rząd z Donbasu w styczniu. Niestety, prezydent naszego miasta odpisał w odpowiedzi, że nie jest to możliwe.
W trakcie konferencji wypowiedział się również Stanisław Kostecki - prezes Partii Polaków Ukrainy. Według niego, przepisy dotyczące otrzymania Karty Polaka powinny zostać zaostrzone dla osób, które nie mogą potwierdzić polskiego pochodzenia. Ci, którzy mają takie potwierdzenie, nie powinni przechodzić egzaminu ze znajomości języka polskiego, ponieważ odrzuca on wielu Polaków.
Dzisiaj Polacy z Mariupola potrzebują pomocy. W apelu do najwyższych władz naszego kraju stwierdzili, że nie mają wygórowanych wymagań - potrzebują tylko dachu nad głową. Również kandydat na posła prosił na konferencji rząd, żeby sprowadził Polaków, podobnie jak zrobili to Grecy ze swoją mniejszością w tym regionie już wcześniej.
Jeśli Mirosław Gilarski dostanie się do Sejmu, to zajmie się tą kwestią. – Chciałbym zająć się ustawą o repatriacji i zmianami dotyczącymi Karty Polaka – powiedział Mirosław Gilarski.