Misja Stawowego zakończona niepowodzeniem
Zadanie, jakie Wojciech Stawowy postawił przed swoimi zawodnikami, nie zostało wykonane. Cracovia przegrywając 0:1 z Koroną w Kielcach straciła szansę na awans do grupy mistrzowskiej. Krakowianie do końca sezonu 2013/2014 będą zaciekle walczyć o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Szansa na promocję do czołowej ósemki była duża. Wystarczyło zdobyć trzy punkty w Kielcach i czekać na potknięcie Górnika Zabrze albo Lechii Gdańsk. Wyniki rywali Cracovii w walce o górną połówkę tabeli ułożyły się idealnie dla Pasów. Górnik Zabrze przegrał z Lechem Poznań 0:3, natomiast Lechia Gdańsk uległa 0:1 Śląskowi Wrocław. Jednak co z tego, skoro podopieczni Stawowego oddali trzy punkty gospodarzom. Goście o brak awansu mogę mieć pretensje wyłącznie do siebie.
Zadecydowała nieskuteczność
Punktualnie o godz. 18 krakowanie nie myśleli jeszcze zapewne o porażce. Piłkarze Cracovii wybiegli na boisko przy ulicy Ściegiennego z głęboką wiarą w pokonanie gospodarzy. Nie było tego jednak widać na boisku. Pasy tradycyjnie miały przewagę w posiadaniu piłki. Za wiele pożytku z tego nie było. Mecz prowadzony był w spokojnym tempie. Strzałów z obu stron było jak na lekarstwo. Wynik bezbramkowy po pierwszych 4.5 minutach nie powinien nikogo dziwić.
Nadzieją na zmianę wyniku miał być Dawid Nowak, który w przerwie zastąpił Sebastiana Stebleckiego. Niestety, napastnik krakowian tym razem nie zdobył bramki. Wracający do składu po kontuzji „kryształowy” snajper wprowadził do gry gości ożywienie. W drugiej połowie Cracovia zaczęła stwarzać sobie klarowne sytuacje. Przed szansą pokonania Zbigniewa Małkowskiego stanął Saidi Ntibazonkiza oraz wspomniany wcześniej Nowak. Gra krakowian mogła się podobać, brakowało jednak wykończenia akcji, stąd nadal bezbramkowy remis.
Tymczasem gospodarze grali z kontry. Gdy wydawało się, że lada moment padnie bramka dla Pasów, na prowadzenie wyszedł zespół Jose Rojo Martina Pachety. W 69. minucie prowadzenie dla Korony dał Maciej Korzym. Cracovia w tym momencie poważnie oddaliła się od realizacji założonego celu. Do jego wykonania potrzebowała bowiem już dwóch bramek. Przez ostatnie dwadzieścia minut wynik nie uległ zmianie. Pasy przegrały z Koroną 0:1.
Zmarnowana szansa
Porażka spowodowała, że Cracovia pierwszą część sezonu zakończyła na dziewiątym miejscu. Następne siedem kolejek zagra z takimi tuzami, jak Podbeskidzie Bielsko-Biała czy Widzew Łódź. Po meczu smutku nie ukrywał Wojciech Stawowy. – Gratuluję Koronie zwycięstwa. Gospodarze byli zdeterminowani, chcieli wygrać i wygrali. My również tego chcieliśmy, ale nam się nie udało. Teraz gdy znamy już wyniki innych spotkań jest nam tym bardziej przykro, że nie udało się zwyciężyć – powiedział trener.
Korona Kielce – Cracovia 1:0 (0:0)
Korzym 69'
Korona Kielce: Małkowski - Golański, Malarczyk, Dejmek, Sylwestrzak, Janota, Marković, Petrov (63' Kiełb), Sobolewski (74' Gołębiewski), Korzym (80' Stano), Khizhnichenko.
Cracovia: Pilarz - Nykiel (26' Boljević), Żytko, Dąbrowski, Marciniak - Danielewicz (71' Bernhardt), Szeliga, Štraus - Ntibazonkiza, Papadopoulos, Steblecki (46' Nowak).
Sędziował: Szymon Marciniak
Żółte kartki: Szeliga, Papadopoulos
Czerwona kartka: Marković
Widzów: 5933