Mistrz wreszcie pokonany. Comarch Cracovia liderem
Comarch Cracovia potrzebowała blisko roku, by ograć obecnego mistrza Polski GKS Tychy. Dzięki wygranej we wtorkowym meczu 5:1 w zaległej 35. kolejce Polskiej Ligi Hokeja krakowianie zapewnili sobie pozycję lidera rozgrywek po sezonie zasadniczym.
Niemoc
Siódme w tym sezonie starcie z GKS-em Tychy okazało się dla Comarch Cracovii szczęśliwie. Po raz pierwszy od 22 lutego ubiegłego roku krakowianie zdołali pokonać tyszan i to na ich terenie. Czarna seria trwała od wrześniowego spotkania o Superpuchar przez pięć kolejnych spotkań w lidze. W minioną niedzielę przed własną publicznością Cracovia potwierdziła, że nie potrafi ograć mistrzów Polski.
Los się odwrócił
Wtorkowy mecz był zgoła inny od tego, który mogli obejrzeć kibice krakowskiej drużyny w niedzielę przy ulicy Siedleckiego. Wówczas Cracovia po słabym meczu i niemocy w ataku przegrała 0:2. We wtorek w Tychach zespół Rudolfa Rohaczka na lód wyjechał odmieniony. Krakowianie od pierwszych minut atakowali i szukali swojej szansy, by umieścić krążek w bramce. Po raz pierwszy udało się to zrobić w 14. minucie spotkania. Maciej Urbanowicz w sytuacji jeden na jeden pokonał Kamila Kosowskiego.
Prowadzenie dało Cracovii więcej pewności i zachęciło do bardziej ofensywnej gry. Petr Singal, który asystował przy pierwszej bramce, w drugiej tercji dołożył kolejne dwa trafienia. Jeszcze raz krążek w bramce umieścił Patrik Svitana, a w trzeciej tercji wynik meczu na 5:1 ustawił Kacper Guzik. Jedyna bramka tyszan z 33. minuty nie narobiła większych szkód w szeregach Cracovii, która pewnie zmierzała nie tylko po zwycięstwo w tym spotkaniu, ale też po pierwsze miejsce w tabeli przed fazą play-off.
Lider
Na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej Comarch Cracovia ma siedem punktów przewagi nad GKS-em. Do zakończenia tej fazy rywalizacji pozostają jej do rozegrania mecze z JKH GKS-em Jastrzębie (29.01) i KS Unią Oświęcim (31.01).
GKS Tychy - Comarch Cracovia 1:5 (0:1, 1:3, 0:1)
Bramki: Kalinowski (33.) - Urbanowicz (14.), Szinagl (21., 39.), Svitana (30.), Guzik (48.).
GKS Tychy: Kosowski (Zigardy) - Pociecha, Sokół, Vozdecky, Komorski, Vitek - Kolarz, Ciura, Kogut, Galant, Kolusz - Kotlorz, Bryk, Łopuski, Rzeszutko, Bepierszcz - Hertl, Gazda, Jeziorski, Kalinowski, Kogut.
Comarch Cracovia: Radziszewski (M. Łuba) - Rompkowski, Dutka, Urbanowicz, Svitana, Sinagl - Wajda, Kruczek, Drzewiecki, Pasiut, Guzik - Noworyta, Maciejewski, Domogała, Kutsevitch, Dziubiński - Dąbkowski, Novajovsky, Kisielewski, Wróbel, Paczkowski.