Mistrzowie Polski lepsi w Parku Sportowym Juvenia
Zagrali twardo
Krakowianie stanęli przed trudnym wyzwaniem, podejmowali obrońców tytułu. Mecz z mistrzami Polski rozpoczął się od szybkiej straty punktów, ale i równie szybkiej odpowiedzi po przyłożeniu Arthura Klisia.
Smoki wysłały jasny sygnał, że nie będą odpuszczać i rzeczywiście przez cały mecz zmuszały mocniejszego na papierze rywala do sporego wysiłku. Choć Siedlczanie po pierwszej połowie prowadzili 19:5, to mieli spore problemy ze sforsowaniem obrony gospodarzy. Każda interwencja w defensywie była nagradzana przez licznie zgromadzonych kibiców, którzy głośno dopingowali rugbistów.
Liczne problemy kadrowe
W drugiej odsłonie Pogoń odskoczyła po trzech kolejnych przyłożeniach, ale Juvenia nie przestawała atakować. Choć trener Ciaran Hearn nie mógł skorzystać z aż czterech kontuzjowanych graczy, a boisko w pierwszej połowie z urazem dłoni opuścił Arsenij Pastuchow, zmiennicy wytrzymali presję i udowodnili swoją wartość.
Smoki nie opuszczały głów i walczyły, prezentując kilka fenomenalnych akcji, jak choćby akcja skrzydłem, którą wykończył Oleg Chornyj, czy pierwsze przyłożenie w seniorach młodego Kajetana Guzdy.
Niestety w końcówce, po nieprzepisowej szarży rywala, boisko na noszach musiał opuścić Patrick Różycki.
Dumny trener
Sprawca został ukarany czerwoną kartką, a w sportowej złości Krakowianie zdobyli się na jeszcze jeden skuteczny atak. Punkty zdobył Michał Jurczyński, a podwyższył Riaan van Zyl. Ostatnie słowo należało jeszcze do Pogoni, która w ostatniej akcji meczu zdobyła przyłożenie i zamknęła spotkanie wynikiem 22:52.
– Jestem niesamowicie dumny z drużyny, bo zagrali nie tylko z sercem, ale taktycznie i z głową. A to element, nad którym musimy cały czas pracować – ogień w sercu, ale chłodna głowa – podsumował trener Hearn.
Kolejne spotkanie czeka Juvenię Kraków już za tydzień. Tym razem zespół pojedzie do Gdyni, gdzie zmierzą się z bezpośrednim rywalem w walce o czwartą lokatę – Life Style Catering Arką Gdynia.
Juvenia Kraków – Awenta Pogoń Siedlce 22:52 (5:19)
Punkty: Kliś 5, Chornyj 5, Guzda 5, van Zyl 2 – Walters 12, Szewczenko 5, Olejek 5, Skup 5, Latu 5, Korneć 5, i Asatiani 5, Wiśniewski 5, Ksawery Struss 5.