Młodzi muszą myśleć o emeryturze już teraz

Jak twierdzą przedstawiciele Deutsche Bank, obecni 20-30 latkowie muszą już teraz narzucić sobie obowiązek odkładania pieniędzy na emeryturę. W przeciwnym wypadku otrzymają świadczenia, za które nie będą w stanie się utrzymać.

W 2014 roku Małopolskę zamieszkiwało ponad 3 miliony 300 tysięcy osób. Jak wynika z danych Małopolskiego Ośrodka Badań Regionalnych, po 2025 roku liczba ludności będzie znacznie spadać. W 2050 roku będzie już niższa o 2.4% niż w roku ubiegłym. Niepokojące statystyki dotyczą też średniej wieku: w 2013 roku w naszym województwie wynosiła prawie 38 lat, a w roku 2050 przekroczy 53 lata.

Spadek liczby mieszkańców oraz starzenie się społeczeństwa wpłynie w sposób znaczący na wysokość otrzymywanych emerytur. Szansą może okazać się inwestowanie swoich pieniędzy w fundusze, które w przyszłości mogą być solidnym dodatkiem do niewielkiej emerytury.

Kto odkłada najchętniej?

Według badań Deutsche Bank osoby najstarsze, powyżej 65. roku życia oraz najmłodsze, w wieku 25-34 lat najchętniej ze wszystkich grup wiekowych korzystają z funduszy inwestycyjnych.

– W przypadku tej pierwszej grupy przyczyną może być fakt, że są to często osoby posiadające na tyle ustabilizowaną sytuację materialną (np. stały miesięczny dochód w postaci emerytury), że pewne nadwyżki finansowe są w stanie ulokować w produktach inwestycyjnych – wyjaśnia Monika Szlosek Dyrektor Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej, Deutsche Bank.

Przyszłość młodych rozstrzyga się już teraz

Osoby najmłodsze również bardzo chętnie sięgają po fundusze, ponieważ nie wymagają one od nich dużych kwot na start, a ich elastyczność pozwala na wycofanie oszczędności w dowolnym momencie. Jak tłumaczy Monika Szlosek, myślenie młodych o tym, co będzie za kilkadziesiąt lat, istotne jest już teraz, ponieważ właśnie w tym momencie rozstrzyga się ich przyszłość.

– To właśnie osoby najmłodsze odczują w największym stopniu ten niekorzystny trend. Za kilkadziesiąt lat stosunek liczby osób pracujących do liczby emerytów będzie bardzo niekorzystny. Dlatego to właśnie obecni 20- i 30-latkowie, powinni już teraz zacząć myśleć o swojej przyszłości, choć wydaje się ona jeszcze bardzo odległa. Jeśli nie będą oni regularnie odkładać pieniędzy we własnym zakresie już na tym wczesnym etapie, ich emerytura będzie zbyt niska, żeby się utrzymać – podsumowuje Monika Szlosek.