Młodzi Polacy sceptyczni wobec kredytów studenckich

Funkcjonują już od 16 lat, dają preferencyjne warunki spłaty, jednak studenci podchodzą do nich coraz bardziej niechętnie. Spada zainteresowanie kredytami studenckimi. W roku akademickim 2010/2011 skorzystało z nich ponad 17 tysięcy osób, w 2014/2015 już tylko 5.5 tysiąca.

Jak wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w roku akademickim 2014/2015 złożono niecałe 7.5 tysiąca wniosków o kredyt studencki, z czego pozytywnie zostało rozpatrzone około 5.5 tysiąca. Jeszcze rok wcześniej wpłynęło ich ponad 11 tysięcy, z których przyznano około 8 tysięcy kredytów. – Od kilku lat odnotowujemy niewielki spadek zainteresowania kredytami studenckimi. Obecnie w regionie krakowskim mamy otwartych ponad 9 tysięcy rachunków kredytowych dla studentów – mówi Grzegorz Culep z PKO Bank Polski.

Atrakcyjna forma spłaty

Głównym kryterium, które trzeba spełnić aby uzyskać kredyt studencki, jest posiadanie statusu studenta oraz nieukończenie 25. roku życia w momencie rozpoczęcia studiów. Osoba, która chce wziąć kredyt studencki, musi pochodzić z rodziny, w której dochód na jednego członka nie przekracza 2500zł. Szansą na zmniejszenie kwoty zobowiązania są dobre wyniki w nauce. 5% najlepszych studentów w kraju może uzyskać 20-procentową obniżkę.

– Kredyt studencki jest atrakcyjniejszy od standardowych kredytów m.in. z powodu karencji w jego spłacie. Spłata rozpoczyna się dopiero dwa lata po ukończenia studiów przez studenta. W przypadku standardowych kredytów bankowych nie ma co liczyć na tak długie zawieszenie spłaty zobowiązania. Bardzo atrakcyjne jest także oprocentowanie kredytów studenckich, które na dziś wynosi edwie 0,875 proc. – tłumaczy Mikołaj Fidziński, analityk finansowy z Comperia.pl.

Spore obawy

Niepewna sytuacja na rynku pracy powoduje jednak, że studenci obawiają się o to, czy zaraz po ukończeniu studiów znajdą stabilną pracę, która pozwoli im na regularne spłacanie swojego zobowiązania. W Krakowie bezrobocie wynosi co prawda jedynie 5%, jednak od 2010 roku rośnie liczba osób pracujących na tzw. umowy śmieciowe, które nie są stabilną formą zatrudnienia. Pięć lat temu w naszym mieście było ich około 40 tysięcy, a w 2013 roku przeszło 82 tysiące.

– Popularność kredytów studenckich spada. Jeszcze niedawno było to popularne rozwiązanie wśród studentów szukających alternatywnych sposobów finansowania swoich potrzeb w czasie studiów. Spadek zainteresowania może wynikać z uwarunkowań na rynku pracy, które sprawiają, że studenci nie mają pewności, że po dwóch latach od ukończenia studiów będą mieli stałą pracę i możliwość spłaty kredytu – mówi Grzegorz Woźniak, autor bloga finansemlodegopolaka.pl.