MNK: Stworzyć przestrzeń, w której ludzie będą chcieli przebywać
30 wystaw, 500 wydarzeń kulturalnych i 812 tysięcy zwiedzających. Takim wynikiem zakończyło ubiegły rok Muzeum Narodowe w Krakowie. Przed instytucją kolejne wyzwania, a jej działalność ma skupić się nie tylko na kwestiach związanych z wystawami. Bardzo ważne będą rówież kwestie okołomuzealne. - Zależy nam również na rozwoju działalności wydawniczej oraz spotkaniach z naszymi pracownikami, jak i osobami z zewnątrz, które będą dyskutowały, komentowały, jak i odpowiadały na zagadnienia związane ze sztuką i dziedzictwem – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl dr hab. Łukasz Gaweł, główny specjalista ds. strategii, rozwoju i komunikacji MNK.
W historii Muzeum Narodowego w Krakowie zapowiada się kolejny, interesujący rozdział. Oprócz wystaw, które czekają nas w najbliższym czasie, czyli m.in. „Maria. Mater Misericordiae” oraz „Nie śnij o miłości. Kuryluk”, istotną kwestią będzie również działalność okołomuzealna. - Będziemy się opierać na dwóch filarach – informuje Andrzej Szczerski, zastępca dyrektora MNK. – Będzie to działalność wystawiennicza oraz działalność naukowa i wydawnicza.
Dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, Andrzej Betlej, stwierdził, że w nowe działania istotne będzie zaangażowanie pracowników. – Uwzględniliśmy to w naszych nowych pomysłach. Nie zakładamy tylko działalności wystawienniczej, ale również merytoryczną – stwierdził. - Obowiązuje nas jednak pewna „wstrzemięźliwość budżetowa” i nie jesteśmy w stanie realizować wszystkich planów – dodał.
„Zyskamy szersze grono odbiorców”
- Chcielibyśmy rozwijać aktywności okołomuzealne, a przede wszystkim działalność edukacyjną – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl dr hab. Łukasz Gaweł, główny specjalista ds. strategii, rozwoju i komunikacji MNK. - Zależy nam również na rozwoju działalności wydawniczej oraz spotkaniach z naszymi pracownikami, jak i osobami z zewnątrz, które będą komentowały, jak i odpowiadały na zagadnienia związane ze sztuką i dziedzictwem. Działalność ta pozwoli nam zyskać szersze grono odbiorców. To proces, który potrwa długo – zaznacza.
Oprócz tego, nowe wystawy i wydarzenia mają ożywić przestrzeń instytucji. Teraz to plany, które zweryfikują kolejne miesiące. - Nie mamy gotowej recepty, jak sprawić, aby ta przestrzeń żyła na co dzień. To trudniejsze w miesiącach zimowych niż wiosennych czy letnich. Chcielibyśmy wypracować taką przestrzeń, w której ludzie będą chcieli przebywać – dodaje dr hab. Łukasz Gaweł.
Wiadomo już, że w 2017 roku odbędzie się wystawa o roboczym tytule „Dziedzictwo”, a rok później „Niepodległość” – Nie będzie to wystawa w sposób narracyjny opowiadająca o niepodległości – zdradza dyrektor Muzeum, Andrzej Betlej. – Ma ona zmusić do refleksji nad tą tematyką.